„Radość Tworzenia” Czyli nowe warsztaty plastyczne w Wilanowie

Maj 4, 2016

Pragniemy serdecznie zaprosić wszystkich mniejszych i większych pasjonatów, hobbystów którzy czuja pociąg do sztuk plastycznych. Amatorów i osoby doświadczone, dzieciaki powyżej 9 roku życia też :)  jak sama nazwa warsztatów sugeruje „Radość tworzenia” czyli macie mieś frajdę i dobrze się bawić tworząc i poznając techniki rysunkowe oraz malarskie.

Winnym całego zamieszania jest dobrze Wam znany artysta i wieloletni organizator tak lubianych przez Was „Zmysłów Sztuki” – Andrzej Grabowski

Warsztaty artystyczne "Radość Tworzenia"
Po raz pierwszy „Radości tworzenia” będzie można doświadczyć 14 maja 2016 r. (sobota) w godz. 11:00 – 15:00, w Wozowni, na przedpolu Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.

Odkryjmy artystyczną siłę duetu!

Przedmiotem pierwszych warsztatów „Radość tworzenia” będzie symbolika kolorów na przestrzeni wieków, zarówno w malarstwie, jak i w codziennym życiu. Porozmawiamy o oczach utrwalonych na portretach królewskich Kolekcji Wilanowskiej i właśnie oczy nauczymy się rysować. Oczy, które uważane są za zwierciadło duszy, od wieków inspirowały malarzy. To one pokazują charakter i nadają wyrazistości portretowanemu. Nauczymy wszystkich, nawet tych co w to nie wierzą, prawidłowo rysować oczy, a potem wspólnie narysujemy charakter i kolor oczy naszych partnerów.

Rysunki wykonane na warsztatach są własnością ich autorów, więc mogą stać się piękną pamiątką z Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie lub nietypowym prezentem dla bliskiej osoby.

Do wspólnej kreacji i zabawy zapewniamy materiały malarskie.

Wszelkich dodatkowych informacji udziela twórca, kurator i prowadzący projekt – Andrzej S. Grabowski, artysta malarz, email: agrabowski@muzeum-wilanow.pl.

Bilety w cenie 10 zł do nabycia w kasie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie (http://wilanow-palac.pl).

 


36 zmysły sztuki. Zakończenie cyklu

Marzec 2, 2016

 Na 36 i za razem ostatnich „Zmysłach Sztuki” spotkaliśmy się w gronie ludzi, którzy chcą wiedzieć więcej, chcą doświadczać, poznawać, odkrywać, nie boją się myślenia i dzielenia z innymi swoim zdaniem. Gośćmi były 2 wyjątkowe artystki: prof. dr hab. Elżbiety Gajewskiej – flecistka, kameralistka i pedagog oraz Edyty Dzierż – malarka i performerka, która już w dzieciństwie odkrywały w sobie pasje artystyczne.

Zarówno Elżbieta, jak i Edyta ujęły gości swoją szczerością w tym, co mówią i robią, tworzą. Na spotkaniu dzieliły się swoimi przemyśleniami, doświadczeniami, opowiedziały o źródłach inspiracji, ale także zachęcały do dyskusji.

To ostatnie spotkanie dostarczyło nam dodatkowych artystycznych wrażeń, bo uczestniczyliśmy w procesie tworzenia obrazu! Edyta Dzierż, zainspirowana utworem „Cadneza” na flet i perkusję, skomponowanym przez Martę Ptaszyńską, pokazała nam, oczywiście w pewnym skrócie, na czym polega proces twórczy. Z uwagą śledziliśmy każdy ruch malarki. Czasem wyglądało tak, jakby Edyta dyrygowała orkiestrą, jej ruchy współgrały z dźwiękami fletu i perkusji, na co zwrócił uwagę prof. Tadeusz Gadzina.
Ciekawy był także wybór utworu, który stał się inspiracją do obrazu. Zdaniem Elżbiety samotny flet brzmi jak kreska, a to za mało, by stworzyć interesujące dzieło malarskie. Zdecydowała, że dopiero flet w połączeniu z instrumentami perkusyjnymi stworzy przestrzeń i rzeczywiście ten rozmach można zobaczyć w obrazie, który powstał na „Zmysłach Sztuki”.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Niestety, w tak krótkim czasie nie dało się poruszyć wszystkich tematów, o których chcieliśmy porozmawiać. Na przykład historia fletu była ledwie muśnięta, a to bardzo ciekawy wątek. Zainteresowanych odsyłam do programu, w którym Elżbieta Gajewska rozmawia i gra z Grzegorzem Olkiewiczem. Mogliśmy zobaczyć trzy różne flety – grande, altowy i piccolo oraz usłyszeć jak brzmią. Elżbieta Gajewska powiedziała o tym, czym się różnią, który kiedy jest używany oraz jakie dźwięki można wydobyć z każdego z nich. Rozmawialiśmy o intuicji i wrażliwości, o wywoływaniu emocji, o synestezji, czyli odczuwaniu wszystkimi zmysłami, o wydmuchiwaniu duszy, o oddechu. Padło takie piękne zdanie, że gra na instrumencie dętym jest jak śpiew, a oddech dla flecisty jest jak smyczek dla skrzypiec.
Poruszyliśmy także temat, czy Chopin grał Chopina, czyli czy właściwie wiadomo, jakie były intencje kompozytora? Jeśli kompozytor żyje, to jest łatwiej, choć nie dla każdego. Bartosz Kowalski wypowiedział się że lubi, kiedy wykonawca czymś go zaskoczy. Prof. Tadeusz Gadzina zwrócił uwagę na to, że przygotowując się do wykonania utworu, należy poznać okoliczności powstania dzieła, styl czy charakter kompozytora, jego inne utwory, brzmienia, bo to może pomóc.

Nie obyło się bez małej prowokacji;) Bo, czy podejście wierne tekstowi muzycznemu, nie ogranicza rozwoju? Gdyby nie bunt i odejście od sztywnej formy, to może nie powstałby jazz, nie pojawili się impresjoniści, a potem kolejni rewolucjoniści w sztuce? To dało także przyczynek do rozmowy o abstrakcji. Czy każdy może namalować abstrakcyjny obraz? Moim zdaniem nie każdy. Jak powiedziała Edyta, żeby powstała abstrakcja musimy przejść przez realizm, pokonać długą drogę, by dojść do kreski. To trochę jak z wypowiedzią. Elżbieta stara się mówić coraz mniej, ale trafiać jak najcelniej. To także podziwiam i do tego dążę. Świetnie się bawiliśmy, kiedy interpretował kolejne obrazy Edyty i trafiał w swoich porównaniach w intencje autorki. Mówiliśmy o inspiracji przyrodą i o nadawaniu tytułów obrazom, aby mogły naprowadzić odbiorcę w jakiej przestrzeni ma doszukiwać się sensu.
Obrazy Edyty wibrują kolorem, światłem. Są jak makrofotografia. W jednych można zobaczyć zbliżenie na pióra, fragment muszli ślimaka, płatek kwiatu. Dla mnie emanują niezwykle pozytywną, relaksującą energią.

Było muzycznie, malarsko, energetycznie, zabawnie, choć chwilami także poważnie, ale również bardzo wesoło. A na koniec nasze zmysły smaku zostały zaspokojone „Zadzierżystymi flecikami”, czyli wspólnym słodkim dziełem Edyty Dzierż i Elżbiety Gajewskiej.

Spotkanie trwało wyjątkowo długo, bo zaczęliśmy się rozchodzić dopiero około godziny 22:30. Jeszcze ktoś chciał o coś zapytać, jeszcze chwila na wspólne zdjęcie, jeszcze moment na ostatnie rozmowy i wyrażenie żalu, że to ostatnie „Zmysły Sztuki”.

Jeśli nie mogliście być z nami, udostępniamy film – krótką video relację z tego wyjątkowego spotkania

Dziękujemy wszystkim który przyczynili się do tworzenia tego wyjątkowego cyklu spotkań, w szczególności Panu Andrzejowi Grabowskiemu, Pawłowi Jaskanisowi, Dyrektorowi Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie oraz WSZYSTKIM twórcom, gościom i fanom Zmysłów Sztuki. To była dla nas olbrzymia przyjemność.

Już wkrótce nowe projekty i atrakcje, zostańcie z nami bo będzie się działo :)


„Malować każdy może 2015” czyli otwarte plenerowe wasztaty malarskie w WIlanowie

Czerwiec 1, 2015

Muzeum w wilanowie Malować każdymoże 2015Od kilku lat, w wakacje, na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, ul. St. Kostki Potockiego 10/16, odbywają się warsztaty malarskie „Malować każdy może”. Celem tego projektu jest zainteresowanie mieszkańców Warszawy oraz turystów, odwiedzających Ogrody i Muzeum Pałacu w Wilanowie, pięknem krajobrazu i architektury historycznej oraz umożliwienie darmowej nauki malowania wszystkim tym, którzy mają potrzebę tworzenia w asyście artysty malarza i adeptów Królewskiej Akademii Sztuki.

W niedzielę 21 czerwca 2015 r., w godzinach 10:00 – 14:00, będzie można namalować swój obraz pod opieką artystyczną artysty malarza oraz adeptów malarstwa. Zapraszamy młodzież i dorosłych do Ogrodu obok Oranżerii Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie (po wykupieniu biletu do Parku). Wszelka pomoc przy namalowaniu obrazu jest bezpłatna, włącznie z profesjonalnymi materiałami malarskimi marki Winsor&Newton, które zapewnia firma Savel (www.maluje.pl).

Obrazy namalowane przez uczestników warsztatów stają się ich własnością, dzięki temu w domach i miejscach pracy pojawi się utrwalone na płótnie piękno wilanowskiej architektury i krajobrazu.

Malowanie pomaga się zrelaksować, wyrazić swoje marzenia, uczucia, myśli. Jest doskonałą pasją, bo pozwala utrwalić nie tylko rzeczywistość, ale także nastrój autora. Realizujmy nasze marzenia. Namalujmy swój obraz w Ogrodach Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie!


Artystyczne pędzle Escoda

Kwiecień 7, 2015

Josep Escoda Roig w 1933 roku otworzył nieopodal Barcelony fabrykę produkującą pędzle artystyczne. Była to pierwsza tego rodzaju fabryka w Hiszpanii. Pomimo trudnych warunków spowodowanych wojną domowej i trudności w zdobywaniu surowców, firma prężnie się rozwijała. Do dnia dzisiejszego Escoda wyprodukowała blisko 75 milionów pędzli, średnia produkcje to prawie milion pędzli rocznie. Aktualnie firma jest 3 pokoleniowa silną rodzinną spółką której produkty znane są na całym świecie.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

W 2001 roku Fabryka pędzli Escoda została nagrodzona certyfikatem ISO 9001/100. Nagroda ta była dowodem uznania nie tylko dla jakości materiałów ale również efektywność i wydajność procesów produkcji.

Od samego początku rodzina Escoda była wierna swojemu przekonaniu że najlepsze surowce to w efekcie najlepsze pędzle. Podstawą i głównym warunkiem jest stosowanie wyłącznie najwyższej klasy włosia z takich zwierząt jak Kolinski – Sobol Taymarski, wiewiórka rosyjska raz szczecina świńska z chin. W ofercie znajduje się 8 rodzajów włosia syntetycznego o różnej grubości, sprężystości i kolorze. Pędzle są produkowane w gamie wielu średnic i rozmiarów i cieszą się popularnością wśród artystów z całego świata.

Cały proces produkcyjny, od projekty do gotowego produktu odbywa się w fabryce rodziny Eskoda. Pędzle produkowane są przez najlepszych rzemieślników, ręcznie układane z zegarmistrzowską precyzją.

Każda skuwka mocowana jest opatentowanym systemem trójpunktowego zacisku. System ten gwarantuje stabilne i niezwykle trwałe zaciśnięcie skuwki na trzonku pędzla. Ten wyjątkowy projekt to ekskluzywny znak firmowy firmy Escoda.
Ostatnim etapem produkcji pędzli Escoda jest jednoczesne prasowanie i suszenie włosia. Proces ten, oryginalnie wymyślony przez firmę Escoda, ma na celu ostateczne uformowanie i utrwalenie kształtu pędzla. Poprawia on również naturalną elastyczność i sprężystość dzięki czemu pędzel zachowuje swój idealny kształt.

W ofercie firmy Escoda znajdziemy pędzle stworzone do każdej techniki malarskiej. Do ich produkcji wykorzystuje się najwyższej klasy włosie naturalne takie jako sobol kolinsky, sobol tajmyrski, włosie kucyka, wołu, wiewiórki, szczecinę chińską a także włókna syntetyczne, w tym także pierwszą i jednocześnie niemalże doskonałą imitację włosia wiewiórczego.

Pędzle marki Escoda cieszą się wyjątkowym uznaniem akwarelistów z całego świata. Największe osobistości tej dziedziny jak min. Alvaro Castagnet, Nicholas Simmons, Charles Reid, Joseph Zbukvic wyselekcjonowały swoje ulubione modele i rozmiary pędzli układając je w doskonałe komplety pędzli sygnowane swoimi nazwiskami.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.


Zimowa edycji kursu malarstwa i rysunku Królewskiej Akademii Sztuki Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie

Luty 4, 2015

Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie zaprasza na spotkanie organizacyjne zimowej edycji otwartych, odpłatnych kursów malarstwa i rysunku, w ramach Królewskiej Akademii Sztuki, które odbędzie się 28 lutego 2015 r., o godz. 11:00, w Oficynie Kuchennej (przy dziedzińcu głównym Pałacu).

Do udziału w kursie malarstwa i rysunku zapraszamy wszystkich, którzy chcą nauczyć się rysować i malować w różnych technikach. Do każdego uczestnika kursu podchodzimy indywidualnie, dbając o rozwój osobowości artystycznej i gwarantując postępy w pogłębianiu wiedzy oraz umiejętności. W ramach kursu przerabiamy wiele zagadnień, takich jak np.: perspektywa, przestrzeń, światłocień, studium postaci, architektury, natury czy też pobudzanie wyobraźni. Uczestnicy kursu dostają dodatkowo prace domowe z zakresu rysunku, które następnie są indywidualnie omawiane. Aby uczestnik kursu miał pełną możliwość korzystania z korekt instruktora, zapewniamy małe grupy do 10 osób.

Muzeum udostępnia sztalugi plenerowe do rysowania lub malowania. Uczestnicy korzystają z własnych materiałów rysunkowych czy malarskich, po wcześniejszym uzgodnieniu z prowadzącymi kurs.

Kurator i prowadzący: Andrzej S. Grabowski – artysta malarz.

Kursy są otwarte są dla wszystkich, którzy mają skończone 16 lat.

Kursy będą się odbywały przez 4 weekendy, począwszy od 7-8 do 28-29 marca 2015 r.
– soboty, godz. 11:00 – 14:00,
– niedziele, godz. 11:00 – 14:00

Kursy będą odbywały się na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie w oparciu o Pawilon Rzeźby oraz, o ile dopisze aura, w Ogrodach i Parku Pałacowym. Grupa do 10 osób, koszt całego kurs – 400 zł, sesja indywidualna 1 godz. – 70 zł.

Aby dokonać zapisu na kurs, należy wysłać maila z podaniem imienia i nazwiska kursanta oraz numeru telefonu kontaktowego, umieszczając w tytule: „Kurs malarstwa i rysunku”, na adres mailowy: agrabowski@muzeum-wilanow.pl.

plak


Wilanowskie Zmysły Sztuki, podsumowanie ostatnich spotkań.

Grudzień 15, 2014

Spotkania z cyklu Zmysły Sztuki odbywające się w Pałacu w Wilanowie są już bardzo dobrze znane naszym czytelnikom. Jako ze ostatnio nie zawsze udało nam się na bieżąco informować o ich tematyce, gościach i zagadnieniach postanowiliśmy przygotować w 2 kolejnych postach małe podsumowanie 4 ostatnich spotkań i jednocześnie, już dziś zaprosić na kolejne planowane na początek nowego roku.

26 spotkanie z cyklu „Zmysły Sztuki” odbyło się 5 czerwca, w stałym miejscy – Oficynie Kuchennej przy Pałacu Wilanowskim. Gośćmi spotkania byli: artysta malarz Józef Krzysztof Oraczewski, oraz muzyk Maciej Zieliński . Podczas spotkania mieliśmy okazję zobaczyć atrakcyjną prezentacje multimedialną prac Krzysztofa Oraczewskiego oraz wysłuchać komentarza artysty. Na żywo mogliśmy także w całej okazałości zobaczyć 5 obrazów w formacie typowym dla artysty :) oraz 4 mniejszych (choć bynajmniej nie małych). Zachęcam do zajrzenia na stronę www.oraczewski.pl, gdzie prezentowane są zarówno obrazy, jak i instalacje, wybrane z ogromnego dorobku twórcy. Polecam zwrócić szczególną uwagę na największe indywidualne prezentacje artystyczne, bo niewątpliwie potwierdzają one rozmach tak charakterystyczny dla Krzysztofa.

W inną przestrzeń przeniosła nas muzyka Macieja Zielińskiego. To właśnie on wspomniał, że ograniczenia są bardzo ważne w kreatywności. Takie stwierdzenie przywodzi mi na myśl dawne kabarety, twórców, którzy w czasie cenzury potrafili odpowiednie dać rzeczy słowo. Jakiż inteligentny był to humor, jaki błyskotliwy. Teraz, kiedy nie ma żadnych ograniczeń, kiedy nie trzeba szukać słów, kabaret – przynajmniej mnie – nie śmieszy, nie pobudza do refleksji, a wręcz przeciwnie – zawstydza. Jest siermiężny i wprost. W tym przypadku można pokusić się o stwierdzenie, że wolność zabija kreatywność. Maciej, który jest kompozytorem wszechstronnym, poruszającym się od muzyki poważnej, filmowej i teatralnej, przez piosenki, aż do muzyki do produkcji telewizyjnych i reklam, także działa z rozmachem. I co ciekawe, jego zdaniem, wbrew powszechnemu wyobrażeniu, łatwiej jest napisać muzykę na orkiestrę, niż na jeden instrument, np. flet.

Tak oto mieliśmy ucztę dla oczu, uszu, a także dla ducha, bo nie zabrakło emocji i wzruszeń, oraz oczywiście i dla ciała. Nasi goście przygotowali artystyczne ciastko, jedyne w swoim rodzaju – „Skrzydlate Legato”. Smak tym razem bardzo zaskoczył, bo czekoladowa słodko-gorzkość, czyli część czarna, była przełamana słonością części białej. Nie zabrakło także przedniego tokaju o wspaniałym bukiecie… Wszystkie zmysły zostały pobudzone.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

27 spotkanie z cyklu „Zmysły Sztuki” miało miejsce 11 września.  Kto nie był, niech żałuje. Wprawdzie nie było wolnych miejsc, bo goście dopisali, wypełniając Oficynę Kuchenną pozytywną atmosferą wyczekiwania na doznania artystyczne. Cieszy mnie, że wokół „Zmysłów Sztuki” zbudowała się pewna społeczność, grupa osób, które wpisały to wydarzenie w swój kalendarz, które przyprowadzają swoich przyjaciół, znajomych, rodzinę, które z niecierpliwością czekają na kolejne spotkanie.
Wchodzących do Oficyny Kuchennej witały obrazy Jacka Maślankiewicza, znakomitego artysty malarza, na których twórca w hipnotyzujący sposób gra światłem. A skoro o grze mowa, to spotkanie rozpoczęło się od „Kompozycji Pałacowej”, którą przygotował i wykonał Krzysztof Ścierański – najlepszy polski gitarzysta basowy, muzyk sesyjny, kompozytor. Gitara jest jakby częścią Krzysztofa. Kiedy tylko ma ją w rękach, to palce same wędrują po strunach. Co ciekawe, Krzysztof posiada wiele gitar, niepowtarzalnych, różnokolorowych – żeby było bardziej plastycznie. Poznaliśmy gitarę błękitną, „piasek pustyni”, niebieską, burgundową, białą… Z każdą, którą zabrał na „Zmysły Sztuki” związana jest jakaś historia, każda brzmi inaczej, każda ma inne funkcjonalności. Kolor każdej z nich jest także inspiracją. Jak to powiedział Krzysztof, gitary są jak kobiety… A co Krzysztof odpowiedział na pytanie dlaczego jego gitary mają tylko cztery struny? „Bo są cztery struny świata” :)
Można by powiedzieć o naszych gościach, że czasem zajmują się tym samym tylko na odwrót. Jeden przekłada dźwięki na barwy, drugi barwy na dźwięki.  Jacek interesująco porównał oczekiwania jakie są stawiane przed czy to artystą malarzem, czy muzykiem. Ile jest hitów na płycie? Ile jest najlepszych obrazów na wystawie? Żądamy, by artysta tworzył cały zestaw hitów, a przecież to nie jest możliwe. Pokazujemy także te dzieła, podczas których nie zawsze doświadczamy ekstazy.
Jak różnie postrzegamy, czy interpretujemy malarstwo. Urzekająca była dyskusja Jacka Maślankiewicza i Krzysztofa Ścierańskiego nad tym, co dla kogo przedstawia dany obraz. Bo najpiękniejsze jest to, że każdy ma prawo interpretować dzieło sztuki jak chce. Twórca ma swoją koncepcję, ale to wcale nie znaczy, że jest to jedyny sposób rozumienia, odczuwania czy postrzegania danej pracy. Dla Krzysztofa to, co Jacek prezentuje w Oficynie Kuchennej, to „dramatyczne obrazy”. Dla Jacka są pełne światła i ducha, są sygnałem cyklu „Świętych Obrazów”.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Serdeczne podziękowania dla sympatyków i wspierających „Zmysły Sztuki”, a szczególnie Arkadiuszowi Bachanowi z firmy Per Aarsleff Polska, Tadeuszowi Sawickiemu z firmy Savel (sklep plastyczny maluje.p), będącej wyłącznym dystrybutorem Winsor & Newton, Jarkowi Uścińskiemu, zarządzającemu Oficyną Kuchenną, Jerzemu Sztylerowi z Winiarni Lippóczy Pince, Stanisławowi Kozyrze z firmy Bodoni oraz Pawłowi Jaskanisowi, dyrektorowi Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.

Wszystkie bieżące informacje na temat „Zmysów Sztuki” możecie śledzić na oficjalnym blogu www.zmyslysztuki.blogspot.com


Tatry z widokiem na sztukę.

Październik 7, 2014

Tatry są jak symbol, u każdego z nas automatycznie przywołują obrazy, elementy kultury, kolory, muzykę… niezwykłe i niepowtarzalne środowisko Parku Tatrzańskiego wyzwala zawsze intensywne emocje. Projekt „Shronisko” połączył świat natury, malowniczego otoczenia i bogatej kultury góralskiej ze światem sztuki współczesnej.
To nie pierwszy projekt artystyczny Tatrzańskiego Parku. Dwa lata temu zrealizowano tu „Drzewo”, do którego Jarosław Hulbój zaprosił kilkunastu polskich projektantów, m.in. pracownie Kompott i Beton. Na terenie Parku ścięto wówczas obumarły, stusiedemdziesięcioletni jesion, który groził zawaleniem. Z jego fragmentów powstało dwanaście funkcjonalnych obiektów. W centrum uwagi są tu własności drewna jako materiału – usłojenie, wysychanie, paczenie czy fermentowanie.
Skąd pomysł na połączenie tych dwóch światów? Aby odpowiedzieć na to pytanie przytaczamy słowa dyrektora Parku Tatrzańskiego – Szymona Ziobrowskiego: „Oprócz ochrony roślin, zwierząt i krajobrazu, do naszych zadań należy też ochrona kulturowego dziedzictwa tego obszaru, prowadzenie naukowych badań oraz pełnienie funkcji społecznych – w tym inspiracje twórcze i edukacja. Stąd nasze otwarcie na współpracę z artystami”.

Tatry kojarzą się z pięknem, naturą, odwagą, niebezpieczeństwem. Jest wiele bezwarunkowych skojarzeń które pojawiają się w głowach większości z nas na choćby niewinne wspomnienie Podhala. Krzyż na Giewoncie, Krupówki w Zakopanem, głośna góralska muzyka i charakterystyczna gwara… to wszystko w całości i z osobna stworzyło coś co od przeszło 100 lat jest uważane za „ostoję polskości”

Jednym z założeń było z jednej strony wyostrzenie obrazu całego tatrzańskiego otoczenia, z drugiej zaś przełamanie niektórych stereotypów które do niego przylgnęły.

W ramach projektu  powstały prace Aleksandry Wasilkowskiej, Huberta Czerepoka, Jarosława Hulbója, Pawła Jasiewicza, Jakuba Szczęsnego oraz Tatiany Czekalskiej i Leszka Golca. W efekcie otrzymujemy bogactwo różnorodności: instalacje artystyczną na Kozim Wierchu, film dokumentalny „Ekosystem”, zabawkę logiczną „Tatra Fix” odzwierciedlająca bogactwo Tatrzańskiej natury, fotografie i wiele innych ciekawych prac i projektów.

Wystawa prac powstałych w ramach projektu  będzie pokazana także w czasie tegorocznej edycji Łódź Design Festival (9-19 października).

Projektowi „Schronienie” towarzyszy strona internetowa www.schronienie.tpn.pl oraz publikacja, do której teksty napisali antropolożka Ewa Klekot, badacz historii architektury Tatr Polskich i Podtatrza Zbigniew Moździerz oraz filozof i krytyk sztuki Iwo Zmyślony.

„Schronienie”
Tatrzański Park Narodowy
20-30 września 2014
Kurator: Jarosław Hulbój

Źródło: schronienie.tpn.pl