Podsumowanie 32 spotkania „Zmysły Sztuki”

Czerwiec 29, 2015

Tadeusz Gadzina i Maciej Buszewicz – to nie lada osobowości. Z jednej strony energia w ruchu, z drugiej energia ujarzmiona siłą spokoju. Obaj z ogromnym darem wypowiadania myśli w sposób obrazowy, płynny, ze swadą, dowcipem. Erudycja, wyobraźnia, inteligencja i wiedza, to wszystko było obecne w każdym temacie, którego dotknęli.

This slideshow requires JavaScript.

Zawsze po takim spotkaniu pozostaje niedosyt. Choćby trwało, tak jak to – prawie trzy godziny, to nadal mało.

Ledwo musnęliśmy temat muzyki i intrygującej twórczości w odtwórczości. Zatrzymaliśmy się na moment nad kwestią krzywdzącego dla muzyka określenia „wykonawca”, bo przecież, żeby utwór był autentyczny, pełny, porywający, to – jak tłumaczył Tadeusz Gadzina, grający musi go zawłaszczyć (to jest punkt zwrotny), obdarować własną wyobraźnią, poznać i przyswoić na pamięć, czy jak to pięknie ujmuje się w języku angielskim „by heart”, czyli musi go niejako przepuścić, przefiltrować przez serce.

Jakże piękna była chwila, podczas której Maciej Buszewicz zaprezentował skrzypce, na których grał jego ojciec. Ostatni raz Maciej słyszał ich dźwięk ponad 50 lat. Tadeusz Gadzina z czułością oglądał ten ponad 120-letni instrument, próbował przygotować go do gry, oceniał, gładził, aż w końcu, mimo że – jak powiedział –  skrzypce mają za krótką duszę, wydobył z nich kilka dźwięków. Zabrzmiały miękko, choć były jakby lekko przykurzone. Może to trochę jest tak, że trzeba je powoli wybudzać z długoletniego uśpienia? Może, kiedy zadba o nie dobry stroiciel, pokażą swoją pełną moc? Być może Tadeusz Gadzina zagra na nich jakiś pełny utwór? Może w ramach koncertów Kwartetu Wilanów, właśnie w Wilanowie?

Mówiliśmy też oczywiście o książce. Nie tylko o jej projektowaniu, Maciej Buszewicz obrazowo porównał pracę nad projektowaniem książki do porządkowania zawartości szuflad, ale dyskutowaliśmy także o przyszłości książki tradycyjnej, tej papierowej, o ebookach, o ich zaletach, ale i wadach.

Czy zastawialiście się kiedyś nad tym, że alfabet to zakodowane dźwięki? To niezwykle fascynujące, bo zapis literowy można odnieść do zapisu nutowego, który jest zaklęciem muzyki w znaki. Maciej Buszewicz w interesujący sposób opowiedział krótko o początkach kodowania dźwięków mowy i o tekście oracza, który zrodził się w Starożytnej Grecji. Piszący poruszał się jak podczas orania pola, a w kolejnej linijce umieszczał litery/znaki, jak w lustrzanym odbiciu

Ponieważ gościliśmy Macieja Buszewicza, to był to znakomity moment, aby pokazać szerszej publiczności film „Kalendarze Wilanowskie 2006-2015″, czyli 10 lat ucztowania sztuki dawnej i współczesnej. Jest to projekt, w który zaangażowali się dwaj wybitni twórcy – Maciej Buszewicz oraz Tomek Sikora (był gościem 23. spotkania z cyklu „Zmysły Sztuki”). Tomek, mając 100% wolności twórczej, tak aranżuje fotografie, że każdorazowo poznajemy pałac Króla Jana III z zupełnie nowej perspektywy. Jednocześnie, prof. Maciej Buszewicz, projektuje kalendaria w taki sposób, że stanowią element dialogu pomiędzy fotografią, sztuką dawną i współczesną. Oto link do filmu, dla tych, którzy nie byli na spotkaniu, ale i dla tych, którzy byli i mają ochotę obejrzeć go jeszcze raz: http://bit.ly/Kalendarze-Wilanowskie.

Zdjęć ze spotkania można zobaczyć w recenzji zamieszczonej na blogu: http://bit.ly/32-zmyslysztuki oraz na naszym Facebook’owym profilu: http://www.facebook.com/zmyslysztuki.

Było bardzo interdyscyplinarnie, muzycznie, graficznie, plastycznie, a przy tym wesoło i wzruszająco, poważniej mniej lub bardziej oraz smakowicie – na koniec na gości czekało jak zwykle artystyczne ciastkom tym razem „Gad w buszu” ;)

Kolejne spotkanie z cyklu „Zmysły sztuki” planowane jest na dzień 10 Września, szczegóły już wkrótce na blogu http://www.zmyslysztuki.blogspot.com


18.06.2015 – 32 spotkanie z cyklu „Zmysły Sztuki” w Wilanowie

Czerwiec 8, 2015

32 zmysły sztuki w wilanowieNa 32 spotkaniu z cyklu „Zmysły Sztuki” w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, gośćmi będą dwaj wspaniali pedagodzy, a jednocześnie wybitni twórcy: prof. Maciej Buszewicz, jeden z najbardziej znanych polskich grafików, specjalizujący się w projektowaniu książek i plakatów oraz prof. Tadeusz Gadzina – skrzypek, kameralista, primariusz słynnego Kwartetu Wilanów.

Nie tylko godność profesorska, ale także skrzypce łączą obydwu twórców. Na spotkaniu odkryjemy tajemnicę, dlaczego właśnie ten instrument jest tak ważny w życiu naszych gości. Porozmawiamy m.in. o skrótach myślowych w plakacie, o projektowaniu książek, o rozbudowie partytury na kwartet, o wrażliwości, a także o relacjach kompozytor – wirtuoz.

Zabytkowa rezydencja królewska w Wilanowie znana jest z wybitnych dzieł sztuki dawnej. Odkrywanie i objaśnianie tajemnicy ich powstania należy do programów Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Minioną twórczość możemy lepiej zrozumieć poznając także źródła inspiracji i motywację współczesnych artystów. Uczestnicy spotkań z cyklu „Zmysły Sztuki” dowiedzą się jak i gdzie poszukuje się inspiracji oraz jak wygląda warsztat twórczy. Spotkania, które odbywają się w swobodnej kawiarnianej atmosferze, są platformą swobodnego przepływu myśli pomiędzy artystami i publicznością. Są moderowane przez kuratora projektu, który również jest artystą.

Dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie Paweł Jaskanis zaprasza na 18 czerwca (czwartek) 2015r., na godz. 19:00, do Oficyny Kuchennej, na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, ul. St. K. Potockiego 10/16.

Wszelkich dodatkowych informacji na temat spotkań udziela twórca, moderator i kurator projektu Andrzej S. Grabowski, email: agrabowski@muzeum-wilanow.pl

Relację ze spotkania znajdziecie jak zwykle na naszymblogu oraz na oficjalnym blogu cyklu spotkań „Zmysły Sztuki” www.zmyslysztuki.blogspot.com


„Malować każdy może 2015″ czyli otwarte plenerowe wasztaty malarskie w WIlanowie

Czerwiec 1, 2015

Muzeum w wilanowie Malować każdymoże 2015Od kilku lat, w wakacje, na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, ul. St. Kostki Potockiego 10/16, odbywają się warsztaty malarskie „Malować każdy może”. Celem tego projektu jest zainteresowanie mieszkańców Warszawy oraz turystów, odwiedzających Ogrody i Muzeum Pałacu w Wilanowie, pięknem krajobrazu i architektury historycznej oraz umożliwienie darmowej nauki malowania wszystkim tym, którzy mają potrzebę tworzenia w asyście artysty malarza i adeptów Królewskiej Akademii Sztuki.

W niedzielę 21 czerwca 2015 r., w godzinach 10:00 – 14:00, będzie można namalować swój obraz pod opieką artystyczną artysty malarza oraz adeptów malarstwa. Zapraszamy młodzież i dorosłych do Ogrodu obok Oranżerii Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie (po wykupieniu biletu do Parku). Wszelka pomoc przy namalowaniu obrazu jest bezpłatna, włącznie z profesjonalnymi materiałami malarskimi marki Winsor&Newton, które zapewnia firma Savel (www.maluje.pl).

Obrazy namalowane przez uczestników warsztatów stają się ich własnością, dzięki temu w domach i miejscach pracy pojawi się utrwalone na płótnie piękno wilanowskiej architektury i krajobrazu.

Malowanie pomaga się zrelaksować, wyrazić swoje marzenia, uczucia, myśli. Jest doskonałą pasją, bo pozwala utrwalić nie tylko rzeczywistość, ale także nastrój autora. Realizujmy nasze marzenia. Namalujmy swój obraz w Ogrodach Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie!


Relacja z 31 „Zmysów Sztuki”

Maj 6, 2015

31 zmysły sztukiAndrzej S. Grabowski, kurator i moderator spotkań z cyklu „Zmysły Sztuki” ma zawsze swoją koncepcję na połączenie dwóch twórców. Zanim dopasuje daną parę, dokładnie prześwietla wybrane osoby, ich twórczość, rozmawia z nimi, obserwuje. Często nasi goście prezentują się tak, jakby znali się lata całe, choć widzą się po raz drugi czy trzeci w życiu. Aga Pietrzykowska i Tadeusz Szlenkier, których gościliśmy na 31. spotkaniu z cyklu „Zmysły Sztuki” są właśnie takimi osobami, które świetnie się czują w swoim towarzystwie, mają podobne poczucie humoru, błyskotliwe riposty, ale i interesujące komentarze o twórczości nie tylko własnej. Dawno nie było tylu okazji do śmiechu.

Agę Pietrzykowską i Tadeusza Szlenkiera łączy linia – plastyczna i melodyczna. Istotnie, prace malarskie prezentowane w Oficynie Kuchennej (wystawę można oglądać do 10 czerwca br.), łączy miękka – bardziej lub mniej – linia. Aga tworzy właśnie w liniach, w paśmie, w różnych wysokościach, to statycznie, to dynamicznie. Naszych  artystów łączy także jeden wyjątkowy temat, a mianowicie kobieta. Każda opera ma swoją postać kobiecą, wokół której toczy się pewien dramat. Teksty włoskich pieśni, które Tadeusz nam zaprezentował, także dotyczą w większości tematów związanych z uczuciami, zmysłami i tęsknotami skierowanymi do kobiet, o kobietach i dla nich. W przypadku  Agi,  koniecznie należy zauważyć jej podejście do tematyki kobiecości, przyglądanie się kobiecie przez pryzmat innych ludzi, miejsc, wydarzeń, jej lęków przed upływem czasu, niedoskonałością ciała, kultem młodości.

W czasie poświęconym na rozmowy i pytania padło wiele ciekawych stwierdzeń. Nauka śpiewu trwa całe lata, to praca nad doskonaleniem warsztatu, ale i nad umiejętnością otworzenia się, wyzbycia wstydu. Tadeusz powiedział ważne zdanie, że to jest wyzwanie, by być artystą, by nie traktować tego jako zawód, czy produkcję, ale jako bycie.
Podczas 31. spotkania nie rozmawialiśmy o sprzedaży czy cenach, ale o inspiracji, warsztacie, technikach i wyzwaniach. Dla Agi Pietrzykowskiej inspiracją jest życie, a ono nie pozwala jej skupić się tylko na jednej formie. Na pytanie Andrzeja S. Grabowskiego, dlaczego używa tylu technik, odpowiedział Tadeusz: „Aga stosuje tyle technik, bo umie”. A bardziej poważnie, to dla Agi różnorodność używanych środków jest kluczem do opowiadania tego, co widzi. Aga tworzy w cyklach, nad którymi pracuje równocześnie. Pokazała nam np. cykl linearny, akty techniczne pełne kontrastów, mocnych linii, elementów konstrukcyjnych. Rozmawialiśmy o monochromatyczności, dominacji jednego koloru, linii wynikających z podziału planów, strukturze i fakturze.
Wszystkie te pojęcia można także odnaleźć w świecie muzyki. Muzyka to ciekawe zjawisko. Mamy na przykład zapis nutowy Verdiego i dopóki nie zabrzmi zagrany przez orkiestrę i zaśpiewany przez śpiewaków, to dla wielu osób jakby go nie było, bo nie każdy jest w stanie czytając nuty usłyszeć dźwięki. Tadeusz powiedział, że „Muzyka się staje!”. Czy jest zgodna z wyobrażeniem twórcy? Trudno powiedzieć. Pewnie dla Verdiego, który kiedy pisał swoje opery, śpiewał wszystkimi głosami, to co widział potem na scenie mogło być bliskie jego wizji.  Świetnie się złożyło, że na tematy śpiewu rozmawialiśmy w Dniu Głosu, na co zwróciła nam uwagę Aga Pietrzykowska, która także inspiruje się muzyką, szuka rytmu, szczególnie podczas pracy nad ilustracjami.

This slideshow requires JavaScript.

Spotkanie z cyklu „Zmysły Sztuki” upłynęło w bardzo pozytywnym nastroju, przy ciekawej, wciągającej dyskusji, smacznym węgrzynie i znakomitym ciastku „Brunetki, blondynki” wykreowanym przez naszych gości.

Już dziś pragniemy zaprosić na kolejne spotkanie z cyklu, które odbędzie się już 18 czerwca. Więcej informacji już wkrótce.


Zastosowanie pasteli suchych w modelarstwie i technikach mieszanych

Kwiecień 13, 2015

Nie każdy wie jak szerokie zastosowanie mają popularne suche pastele, które każdy z nas miał okazje poznać już w szkole podstawowej. Naturalnym tokiem myślenia kojarzą się one z rysunkiem kolorowym kruchym sztyftem zachowującym się na kartce papieru podobnie jak kreda na tablicy lub chodniku. Jest to zupełnie słuszny kierunek gdyż jest to ich podstawowe zastosowanie.

Poznając temat nieco głębiej możemy się przekonać że to bardzo atrakcyjne medium rysunkowe jest jednym z bardziej niedocenianych środków artystycznych. Jak wiadomo potrzeba matka wynalazków, z biegiem czasu pastele suche ewoluowały zarówno pod względem formy jak i zastosowania. Dziś na runku mamy dostęp do szerokiej gamy form i kolorów suchych pasteli. Dostępne są w formie cienkiego rdzenia zamkniętego w drewnianej oprawie jak tradycyjna kredka ołówkowa, klasycznych sztyftów o różnych średnicach i przekrojach, najnowszą formą są jednak pastele w formie pigmentowego krążka zamkniętego w plastikowym pudełku – produkt ten zwie się PanPastel.

Wszystkie wyżej wymienione formy pasteli suchych bywają lepszej lub gorszej jakości… produkty szkolne i studenckie zawierają zazwyczaj małą ilość pigmentu i duża ilość wypełniaczy i utwardzaczy. Pastele artystyczne powinny być miękkie, gładkie w konsystencji o drobnym pigmencie.

Jakie możliwości dają nam dziś pastele suche? Otóż w zasadzie nie ograniczone, ogromny wkład w dzisiejszą pastelową wszechstronność miało pojawienie się wspomnianych pasteli suchych PanPastel (dodać należy że są to pastele suche z pułki artystycznej a nawet premium, nie zawierają bowiem żadnych wypełniaczy ani utwardzaczy, mają tez doskonalą światłoodporność). Dzięki ich formie krążków i gamie narzędzi wykonanych ze specjalnej gąbki, aplikujemy kolor w taki sam sposób jak farbę za pomocą pędzla. Dzięki temu powstało wiele artystycznych technik łączonych polegających na użyciu wielu technik przy tworzeniu jednego obrazu np. farb akrylowych lub akwarelowych i pasteli suchych albo markerów lub tuszy. Pastele suche znalazły także zastosowanie w technikach kreatywnych i hobbystycznych jak decoupage oraz scrap booking do tworzenia efektów przetarć i cieniowania.
Ciekawym zastosowaniem o którym należy wspomnieć trochę szczerzej jest zastosowanie pasteli suchych w modelarstwie i produkcji makiet. Jeśli używamy pasteli w sztyfcie będziemy je musieli najpierw pokruszyć na idealnie miałki proszek, jeśli zastosujemy pastele PanPastl ten etap możemy pominąć. Wystarczy nabrać pastele na jedno z narzędzi i nanieść ją na obszar który chcemy pokryć kolorem. W przypadku pokruszonego sztyftu, pył nanosimy za pomocą twardszego pędzla. Pastele suche możemy nanosić na powierzchnie różnego rodzaju, może to być plastik, drewno, metal, tektura itp. Ważnym etapem jest utrwalenie pasteli na powierzchni modelu lub makiety i tu stosujemy klasycznie fiksatywę lub stosujemy rozpuszczalniki typu white spirit lub terpentynę.

This slideshow requires JavaScript.


Artystyczne pędzle Escoda

Kwiecień 7, 2015

Josep Escoda Roig w 1933 roku otworzył nieopodal Barcelony fabrykę produkującą pędzle artystyczne. Była to pierwsza tego rodzaju fabryka w Hiszpanii. Pomimo trudnych warunków spowodowanych wojną domowej i trudności w zdobywaniu surowców, firma prężnie się rozwijała. Do dnia dzisiejszego Escoda wyprodukowała blisko 75 milionów pędzli, średnia produkcje to prawie milion pędzli rocznie. Aktualnie firma jest 3 pokoleniowa silną rodzinną spółką której produkty znane są na całym świecie.

This slideshow requires JavaScript.

W 2001 roku Fabryka pędzli Escoda została nagrodzona certyfikatem ISO 9001/100. Nagroda ta była dowodem uznania nie tylko dla jakości materiałów ale również efektywność i wydajność procesów produkcji.

Od samego początku rodzina Escoda była wierna swojemu przekonaniu że najlepsze surowce to w efekcie najlepsze pędzle. Podstawą i głównym warunkiem jest stosowanie wyłącznie najwyższej klasy włosia z takich zwierząt jak Kolinski – Sobol Taymarski, wiewiórka rosyjska raz szczecina świńska z chin. W ofercie znajduje się 8 rodzajów włosia syntetycznego o różnej grubości, sprężystości i kolorze. Pędzle są produkowane w gamie wielu średnic i rozmiarów i cieszą się popularnością wśród artystów z całego świata.

Cały proces produkcyjny, od projekty do gotowego produktu odbywa się w fabryce rodziny Eskoda. Pędzle produkowane są przez najlepszych rzemieślników, ręcznie układane z zegarmistrzowską precyzją.

Każda skuwka mocowana jest opatentowanym systemem trójpunktowego zacisku. System ten gwarantuje stabilne i niezwykle trwałe zaciśnięcie skuwki na trzonku pędzla. Ten wyjątkowy projekt to ekskluzywny znak firmowy firmy Escoda.
Ostatnim etapem produkcji pędzli Escoda jest jednoczesne prasowanie i suszenie włosia. Proces ten, oryginalnie wymyślony przez firmę Escoda, ma na celu ostateczne uformowanie i utrwalenie kształtu pędzla. Poprawia on również naturalną elastyczność i sprężystość dzięki czemu pędzel zachowuje swój idealny kształt.

W ofercie firmy Escoda znajdziemy pędzle stworzone do każdej techniki malarskiej. Do ich produkcji wykorzystuje się najwyższej klasy włosie naturalne takie jako sobol kolinsky, sobol tajmyrski, włosie kucyka, wołu, wiewiórki, szczecinę chińską a także włókna syntetyczne, w tym także pierwszą i jednocześnie niemalże doskonałą imitację włosia wiewiórczego.

Pędzle marki Escoda cieszą się wyjątkowym uznaniem akwarelistów z całego świata. Największe osobistości tej dziedziny jak min. Alvaro Castagnet, Nicholas Simmons, Charles Reid, Joseph Zbukvic wyselekcjonowały swoje ulubione modele i rozmiary pędzli układając je w doskonałe komplety pędzli sygnowane swoimi nazwiskami.

This slideshow requires JavaScript.


Media perłowe z gamy pasteli PanPastel

Marzec 23, 2015

Media perłowe PanPastel to dodatki nadające efekt połysku, mieniący się w zależności od kąta padania światła. Dzięki połyskowi uzyskujemy dodatkowo wrażenie większej głębi i trójwymiaru. Media perłowe zawierają cząsteczki miki o  różnej gradacji. Do dyspozycji mamy 2 białe i 2 czarne media, z drobnymi lub większymi cząsteczkami miki. Mogą być mieszane z klasycznymi kolorami z palety pasteli PanPastel nadając im perłowe efekt lub stosowane jako samodzielny produkt. Media PanPastel posiadają dokładnie te same cechy co pastele PanPastel: z łatwością można je zetrzeć dowolna gumką do ścierania, mają bardzo niski stopień pylenia, są produktami klasy artystycznej o przebadanej i bardzo dobrej światłoodporności.

Pastele suche PanPastel - media perłoweZ zależności od efektu jaki chcemy uzyskać, należy dodać więcej lub mniej medium aby uzyskać zamierzony stopień połysku. Mieszając dowolne kolory suchych pasteli PanPastel z czarnymi mediami perłowymi otrzymamy kolory w tonacjach ciemnych  o wyrazistym  wręcz diamentowym połysku.

This slideshow requires JavaScript.

PORADA: Jeśli powierzchnia waszego pastelowego krążka PanPastel (koloru lub medium) zabrudzi się drobinami z innego opakowania wystarczy delikatnie przetrzeć ją papierowym ręcznikiem. I po problemie :)


Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 26 obserwujących.