Zastosowanie pasteli suchych w modelarstwie i technikach mieszanych

Kwiecień 13, 2015

Nie każdy wie jak szerokie zastosowanie mają popularne suche pastele, które każdy z nas miał okazje poznać już w szkole podstawowej. Naturalnym tokiem myślenia kojarzą się one z rysunkiem kolorowym kruchym sztyftem zachowującym się na kartce papieru podobnie jak kreda na tablicy lub chodniku. Jest to zupełnie słuszny kierunek gdyż jest to ich podstawowe zastosowanie.

Poznając temat nieco głębiej możemy się przekonać że to bardzo atrakcyjne medium rysunkowe jest jednym z bardziej niedocenianych środków artystycznych. Jak wiadomo potrzeba matka wynalazków, z biegiem czasu pastele suche ewoluowały zarówno pod względem formy jak i zastosowania. Dziś na runku mamy dostęp do szerokiej gamy form i kolorów suchych pasteli. Dostępne są w formie cienkiego rdzenia zamkniętego w drewnianej oprawie jak tradycyjna kredka ołówkowa, klasycznych sztyftów o różnych średnicach i przekrojach, najnowszą formą są jednak pastele w formie pigmentowego krążka zamkniętego w plastikowym pudełku – produkt ten zwie się PanPastel.

Wszystkie wyżej wymienione formy pasteli suchych bywają lepszej lub gorszej jakości… produkty szkolne i studenckie zawierają zazwyczaj małą ilość pigmentu i duża ilość wypełniaczy i utwardzaczy. Pastele artystyczne powinny być miękkie, gładkie w konsystencji o drobnym pigmencie.

Jakie możliwości dają nam dziś pastele suche? Otóż w zasadzie nie ograniczone, ogromny wkład w dzisiejszą pastelową wszechstronność miało pojawienie się wspomnianych pasteli suchych PanPastel (dodać należy że są to pastele suche z pułki artystycznej a nawet premium, nie zawierają bowiem żadnych wypełniaczy ani utwardzaczy, mają tez doskonalą światłoodporność). Dzięki ich formie krążków i gamie narzędzi wykonanych ze specjalnej gąbki, aplikujemy kolor w taki sam sposób jak farbę za pomocą pędzla. Dzięki temu powstało wiele artystycznych technik łączonych polegających na użyciu wielu technik przy tworzeniu jednego obrazu np. farb akrylowych lub akwarelowych i pasteli suchych albo markerów lub tuszy. Pastele suche znalazły także zastosowanie w technikach kreatywnych i hobbystycznych jak decoupage oraz scrap booking do tworzenia efektów przetarć i cieniowania.
Ciekawym zastosowaniem o którym należy wspomnieć trochę szczerzej jest zastosowanie pasteli suchych w modelarstwie i produkcji makiet. Jeśli używamy pasteli w sztyfcie będziemy je musieli najpierw pokruszyć na idealnie miałki proszek, jeśli zastosujemy pastele PanPastl ten etap możemy pominąć. Wystarczy nabrać pastele na jedno z narzędzi i nanieść ją na obszar który chcemy pokryć kolorem. W przypadku pokruszonego sztyftu, pył nanosimy za pomocą twardszego pędzla. Pastele suche możemy nanosić na powierzchnie różnego rodzaju, może to być plastik, drewno, metal, tektura itp. Ważnym etapem jest utrwalenie pasteli na powierzchni modelu lub makiety i tu stosujemy klasycznie fiksatywę lub stosujemy rozpuszczalniki typu white spirit lub terpentynę.

This slideshow requires JavaScript.


MASQUEPEN – Maskująca rewolucja

Styczeń 21, 2015

Płyn maskujący to bardzo uniwersalne i często stosowane medium akwarelowe. Jest to płynny lateks który nałożony powierzchnie papieru akwarelowego (papier musi być zupełnie suchy) tworzy dosłownie barierę dla farby. Możemy dzięki niemu swobodnie zamalowywać obszary większa plamą z wyłączeniem miejsc, pół czy drobnych detali które wymagają zachowania papieru w stanie nietkniętym.
Tradycyjny płyn maskujący to dość gęsty płyn o białej, szarej lub żółtej barwie. Jest to produkt zawierający amoniak, a co za tym idzie jest szybkoschnący i wymaga sprawnej i szybkiej aplikacji. Nie polecamy nakładania płynu maskującego swoim ulubionym, precyzyjnym pędzlem akwarelowym… może to oznaczać jego koniec. Medium lateksowe zasycha szybko nieodwracalnie zaklejając pędzel, w związku z czym częstą praktyką jest wybieranie jednego pędzla „na zmarnowanie”. Żywotność pędzla oraz czas aplikacji płynu maskującego można nieco wydłużyć zanurzając pędzel w mocno skoncentrowanej wodzie z mydłem przed nabraniem maski.

Na szczęście całą wyżej wymienioną technikę będzie można z ulga porzucić ponieważ właśnie dotarł na nasz rodzimy rynek produkt rozwiązujący problem zarówno zniszczonych pędzli, ograniczonej precyzji maskowania jak i ilości zmarnowanego płynu który zasechł na narzędziach.

MASQUEPEN to słynny na całym świecie niebieski płyn maskujący umieszczony w wygodnej miękkiej buteleczce o pojemności 30ml, z precyzyjnym aplikatorem, a właściwie aplikatorami ponieważ do wyboru mamy w sumie 3 opcje. Płyn maskujący MasquePen aplikowany jest bezpośrednio z opakowania i nie wymaga stosowania ŻADNYCH dodatkowych narzędzi. Końcówka w wersji podstawowej Masquepen to skośnie ścięta nylonowa igła o średnicy 0,8mm. Zatyczka wyposażona jest w metalową igłę która automatycznie przetyka aplikator przy każdym jego zamknięciu. Końcówka ta pozwala na szybka i precyzyjna aplikacje maskowania drobnych elementów jak i zapełnienie większej powierzchni.
Druga możliwością jaką znajdziemy w ofercie produktów Masquepen jest aplikator SUPERNIB PLUS, jest to pusty zbiorniczek, identyczny jak buteleczka z płynem w wersji podstawowej masquepen do której możemy przelać odpowiednią ilość płynu maskującego. Do buteleczki dołączone są 2 aplikatory: o grubości 1mm oraz super precyzyjna nierdzewna igła o średnicy 0,5mm. Jest to niezwykle precyzyjne narzędzie które pozwala na aplikację płynu maskującego z precyzja pióra wiecznego.
Aplikator supernib może być użyty również do innych produktów, np. do aplikacji farb akrylowych, akwareli, tuszu, mediów, kleju i wielu innych produktów o płynnej konsystencji. Produkt ten jest dostępny samodzielnie lub w zestawie z płynem maskującym masquepen.
W ofercie producenta znalazł się jeszcze jeden rodzaj aplikatora – MASQUEPAINT wyposażony w 2 igły wykonane ze stali nierdzewnej, odpowiednio o średnicach 0,8mm i 0,4mm. Jest to pusty zbiorniczek z precyzyjnymi końcówkami o długości 0,5cm. Idealny do aplikacji wszelkich płynnych mediów, farb i tuszy. To odpowiednik cienkopisów, może okazać się narzędziem którego wielu z nas brakowało… pozwalającym na szybki, estetyczny i precyzyjny podpis na płótnie malarskim, po zakończeniu pracy nad dziełem naszego życia.
Oczywiście dostępny jest także płyn maskujący w zbiorniczku uzupełniającym, tzw. MasquePen Refill, jest to 30ml buteleczka niebieskiego płynu maskującego bez żadnych aplikatorów i końcówek. Pasuje do wszystkich wyżej wymienionych produktów.

This slideshow requires JavaScript.

Jeśli korzystacie z płynu maskującego podczas tworzenia swoich akwareli koniecznie musicie wypróbować Masquepen, na pewno ułatwi i skróci wasz czas pracy nad nakładaniem maski. Choć buteleczka wydaje się być niewielka produkt jest naprawdę wydajny i nie generuje żadnych strat. Mamy pełną kontrolę nad każdą kreską i kropką.

Uwaga! Często popełnianym błędem przy nakładaniu maski na papier akwarelowy  jest aplikowanie płynu maskującego na wilgotny lub wręcz mokry papier. Każdy płyn maskujący jako że sam w sobie jest mokry wsiąka wówczas w strukturę papieru, skutkuje to uszkodzeniem powierzchni papieru a nawet zdzieraniem jego cienkich warstw. Przed rozpoczęciem nakładania płynu maskującego zawsze upewnij się czy papier jest całkowicie suchy!


Tatry z widokiem na sztukę.

Październik 7, 2014

Tatry są jak symbol, u każdego z nas automatycznie przywołują obrazy, elementy kultury, kolory, muzykę… niezwykłe i niepowtarzalne środowisko Parku Tatrzańskiego wyzwala zawsze intensywne emocje. Projekt „Shronisko” połączył świat natury, malowniczego otoczenia i bogatej kultury góralskiej ze światem sztuki współczesnej.
To nie pierwszy projekt artystyczny Tatrzańskiego Parku. Dwa lata temu zrealizowano tu „Drzewo”, do którego Jarosław Hulbój zaprosił kilkunastu polskich projektantów, m.in. pracownie Kompott i Beton. Na terenie Parku ścięto wówczas obumarły, stusiedemdziesięcioletni jesion, który groził zawaleniem. Z jego fragmentów powstało dwanaście funkcjonalnych obiektów. W centrum uwagi są tu własności drewna jako materiału – usłojenie, wysychanie, paczenie czy fermentowanie.
Skąd pomysł na połączenie tych dwóch światów? Aby odpowiedzieć na to pytanie przytaczamy słowa dyrektora Parku Tatrzańskiego – Szymona Ziobrowskiego: „Oprócz ochrony roślin, zwierząt i krajobrazu, do naszych zadań należy też ochrona kulturowego dziedzictwa tego obszaru, prowadzenie naukowych badań oraz pełnienie funkcji społecznych – w tym inspiracje twórcze i edukacja. Stąd nasze otwarcie na współpracę z artystami”.

Tatry kojarzą się z pięknem, naturą, odwagą, niebezpieczeństwem. Jest wiele bezwarunkowych skojarzeń które pojawiają się w głowach większości z nas na choćby niewinne wspomnienie Podhala. Krzyż na Giewoncie, Krupówki w Zakopanem, głośna góralska muzyka i charakterystyczna gwara… to wszystko w całości i z osobna stworzyło coś co od przeszło 100 lat jest uważane za „ostoję polskości”

Jednym z założeń było z jednej strony wyostrzenie obrazu całego tatrzańskiego otoczenia, z drugiej zaś przełamanie niektórych stereotypów które do niego przylgnęły.

W ramach projektu  powstały prace Aleksandry Wasilkowskiej, Huberta Czerepoka, Jarosława Hulbója, Pawła Jasiewicza, Jakuba Szczęsnego oraz Tatiany Czekalskiej i Leszka Golca. W efekcie otrzymujemy bogactwo różnorodności: instalacje artystyczną na Kozim Wierchu, film dokumentalny „Ekosystem”, zabawkę logiczną „Tatra Fix” odzwierciedlająca bogactwo Tatrzańskiej natury, fotografie i wiele innych ciekawych prac i projektów.

Wystawa prac powstałych w ramach projektu  będzie pokazana także w czasie tegorocznej edycji Łódź Design Festival (9-19 października).

Projektowi „Schronienie” towarzyszy strona internetowa www.schronienie.tpn.pl oraz publikacja, do której teksty napisali antropolożka Ewa Klekot, badacz historii architektury Tatr Polskich i Podtatrza Zbigniew Moździerz oraz filozof i krytyk sztuki Iwo Zmyślony.

„Schronienie”
Tatrzański Park Narodowy
20-30 września 2014
Kurator: Jarosław Hulbój

Źródło: schronienie.tpn.pl


Farby olejne Charbonnel – niezastąpione do grafiki warsztatowej.

Czerwiec 11, 2014

farby do grafiki warsztatowejFirma Charbonnel zajmuje się produkcja farb i tuszy litograficznych od 1862 roku. Niemalże od razu stał się faworytem i jedynym słusznym medium do pracy wielkich artystów: od Renoir, Degas, Lautreca, Picassa, po wielkich mistrzów jak Rauschenberg, Hockney, Diebenkorn oraz Thiebaud.

Farby te pozwalają na uzyskanie niesamowitych efektów. Zawiłe detale oraz subtelne szczegóły nabierają życia. Ich głównymi zaletami jest skład bazujący na pigmentach o niskiej kwasowości i bardzo dobra odporność na działanie światła.

Ich skład nie jest skomplikowany ale stanowią jedynie najlepszej klasy komponenty. Farby graficzne Charbonnel to klasyczne olejne farby drukarskie zawierające jedynie najwyższej klasy olej oraz precyzyjnie wyselekcjonowane, drobno mielone pigmenty. Na co koniecznie należy zwrócić uwagę, w przypadku tych farb pigment stanowi aż 95% ich składy. W tej sytuacji w kwestii wydajności wystarczy powiedzieć – jest bardzo duża. Ich konsystencja jest zwięzła i dość lepka dzięki czemu odbitki zawsze wychodzą wyraźne, czytelne i bogate w szczegóły. Możecie być pewni że grafiki wykonane farbami Charbonnel będą cieszyły oko przez bardzo wiele lat.

Dostępne są w palecie 44 czystych kolorów ( w tym złoty i srebrny), 4 bieli oraz 9 czerni.

This slideshow requires JavaScript.


Kaligrafia i kreślarstwo w nowej odsłonie

Maj 7, 2014

callKaligrafia to piękna i elegancka technika, podobnie jak rysunek tworzony tuszem za pomocą klasycznego ostrego piórka. Aktualny wybór tuszy, ich kolorów i rodzajów jest na prawdę obiecujący. Coraz mniejsza ilość ograniczeń przed osobami miłujących się w technikach piórka, stalówki i tuszu.
Nie ma możliwości żeby komputerowo zastąpić piękne, odręcznie stawiane litery zdobione konkretnym stylem. Całe szczęście sztuka ta nie zanika, wręcz przeciwnie – przeżywa aktualnie swój renesans.

Mamy do przedstawienia kilka nowych, wartych uwagi produktów. Do tej pory albo ich nie było wcale, albo cena była delikatnie mówiąc mało konkurencyjna w stosunku do reszty asortymentu w sklepach plastycznych i kreślarskich.

Pióra i stalówki William Mitchell i Joseph Gillott, bo o tych dwóch markach mowa, to miły kompromis jakości i ceny. Oferta obejmuje zarówno kaligrafię jak i rysunek i kreślarstwo. Stalówki kaligraficzne dostępne są na sztuki, w wersji prawo i leworęcznej (co ważne i nie zbyt często spotykane) w kilku stykach: Round, Redis, Kursywa (Italic), Poster, Scroll oraz Copperplate. Dla rysujących oraz zajmujących się kreślarstwem dedykowana jest kolekcja stalówek Joseph Gillott, obejmująca kilkanaście ostrych stalówek, gwarantujących precyzyjne prowadzenie kreski.

Jeśli jeszcze nie wiemy czego dokładnie nam potrzeba, warto pomyśleć nad zakupem skomponowanego już, gotowego kompletu. W zależności od stylu i przeznaczenia zawierają odpowiednią obsadkę oraz zestaw kilku stalówek. Tu ciekawostka dla rysujących, lubujących się w stylu Manga – dla Was skomponowano specjalny zestaw ;).

Kolekcję piór uzupełniają tucze, atramenty oraz gwasze kaligraficzne. Ostatnie z wymienionych pozycji to zupełna nowość i trzeba przyznać że jest to całkiem ciekawy produkt. Ciężko porównać gwasz kaligraficzny z innymi produktami dedykowanymi do pacy piórkiem. Można powiedzieć że to forma pośrednia między gwaszem a tuszem – jest płynny ale nie tak rzadki jak tusz, dobrze nasycony i pół kryjący. Przy nakładaniu pędzlem zostają dość wyraźne smugi, natomiast kropla rozprowadzana przy pomocy stalówki dzięki lekko ciągnącej konsystencji  pozwala na bardzo precyzyjną i przyjemna aplikację. Naprawdę warto spróbować, powiększając tym samym spektrum dotychczasowych możliwości.

I chyba już ostatnia rzecz o której chcemy wspomnieć, skierowana dla wszystkich którzy do tej pory nie spróbowali swoich sił we wspominanych technikach a lubią, podziwiają i wzdychają. Dostępne są 2 nowe poradniki/podręczniki do kaligrafii. W bardzo przyjemny sposób pokazują jak rozpocząć swoja przygodę z liternictwem. Krok po kroku prezentują poszczególne style, kierunek prowadzenia pióra i rzeczy na które należy zwracać uwagę.

This slideshow requires JavaScript.


Farba tablicowa – Dekoracja w praktycznym stylu!

Kwiecień 23, 2014

Kolorowe farby bablicoweLubimy nowości, a zwłaszcza nowości które są ciekawe i praktyczne. Wszyscy pamiętamy ciemnozielone i czarne tablice w szkolnych salach… godzinami wlepialiśmy wzrok w bure plansze. Jakiś czas temu nasza uwagę zwrócił produkt pod nazwą farba tablicowa. Nazwa niby jednoznaczna… skojarzenia też. Otóż nic bardziej mylnego, okazuje się że aktualnie farba tablicowa to farba dekoracyjna o matowej, nieco szorstkiej powierzchni, którą możemy zabarwić na jeden z niepoliczyliona kolorów i zastosować na dowolna powierzchnię. Rewelacja! Od razu w głowie pojawia się multum zastosowań. Kuchnia, pracowania, biuro, pokój dziecięcy, meble, drobne elementy… taką farbą można na prawdę odmienić każde wnętrze nadając mu indywidualny charakter.

Maluch lubi pisać po ścianach? Właśnie pozbyliście się problemu… malujecie ściany atrakcyjnym kolorem i „mały Picasso” może swobodnie puścić wodze fantazji. Zapominacie co planowaliście zrobić lub kupić. Drzwiczki szafki kuchennej albo lodówki to świetne miejsce na takie właśnie notatki. Maźnięcie farbą tablicową na kubku umożliwi Wam zostawienie miłej wiadomości dla bliskiej osoby :)

Pomysły można mnożyć bez końca, pozostawimy Wam jednak wolne pole do wyobraźni i szaleństwa. Podpowiemy jedynie gdzie takowy produkt nabyć. Polecamy farby tablicowe amerykańskiej marki Benjamin Moore. Firma zajmuje się produkcją profesjonalnych powłok malarskich  do zastosowań wszelkich. Produkty te charakteryzują się naprawdę wysoka jakością i trwałością. Jednocześnie są ekologiczne i bezpieczne dla zdrowia. Znajdziecie je w sklepie plastycznym maluje.pl w zakładce farby architektoniczne w dziale Benjamin Moore.


Nowa lampa artystyczna od Daylight!

Październik 14, 2013

lampa sztalugowaJak wszystkim doskonale wiadomo, odpowiednie światło w pracowni to podstawa. Od kilku lat na rynku dostępne jest profesjonalne oświetlenie malarskie angielskiej marki Daylight. Firma ta jest niekwestionowanym liderem na światowym rynku, docenionym również przez wielu artystów w Polsce.

Na przeciw jesiennej szarudze firma Daylight wychodzi z rewelacyjnym produktem – nową profesjonalną lampą na sztalugę!

Poprzedni model tej wyjątkowej lampy cieszył się dużą popularnością i sympatią wielu użytkowników. Nowa wersja została uzupełniona o kilka funkcjonalnych szczegółów, podstawowa zmiana to moc – zamiast 18 mamy aż 24W!

Konstrukcja nowej lampy sztalugowej jest znacznie bardziej funkcjonalna, pozwala na wiele wariantów ustawienia. Giętkie ramie na której umocowany 46cm ,obrotowy klosz ma długości aż 70cm.

Wydawać się może że cena za lampę jest wysoka, trzeba jednak wziąć pod uwagę że jest to inwestycja na długie lata która ułatwi nam pracę bez względu na porę dnia czy roku.

Zapraszamy do zapoznania się z dokładna specyfikacją nowej lampy malarskiej Daylight na stronie sklepu maluje.pl