Zastosowanie pasteli suchych w modelarstwie i technikach mieszanych

Kwiecień 13, 2015

Nie każdy wie jak szerokie zastosowanie mają popularne suche pastele, które każdy z nas miał okazje poznać już w szkole podstawowej. Naturalnym tokiem myślenia kojarzą się one z rysunkiem kolorowym kruchym sztyftem zachowującym się na kartce papieru podobnie jak kreda na tablicy lub chodniku. Jest to zupełnie słuszny kierunek gdyż jest to ich podstawowe zastosowanie.

Poznając temat nieco głębiej możemy się przekonać że to bardzo atrakcyjne medium rysunkowe jest jednym z bardziej niedocenianych środków artystycznych. Jak wiadomo potrzeba matka wynalazków, z biegiem czasu pastele suche ewoluowały zarówno pod względem formy jak i zastosowania. Dziś na runku mamy dostęp do szerokiej gamy form i kolorów suchych pasteli. Dostępne są w formie cienkiego rdzenia zamkniętego w drewnianej oprawie jak tradycyjna kredka ołówkowa, klasycznych sztyftów o różnych średnicach i przekrojach, najnowszą formą są jednak pastele w formie pigmentowego krążka zamkniętego w plastikowym pudełku – produkt ten zwie się PanPastel.

Wszystkie wyżej wymienione formy pasteli suchych bywają lepszej lub gorszej jakości… produkty szkolne i studenckie zawierają zazwyczaj małą ilość pigmentu i duża ilość wypełniaczy i utwardzaczy. Pastele artystyczne powinny być miękkie, gładkie w konsystencji o drobnym pigmencie.

Jakie możliwości dają nam dziś pastele suche? Otóż w zasadzie nie ograniczone, ogromny wkład w dzisiejszą pastelową wszechstronność miało pojawienie się wspomnianych pasteli suchych PanPastel (dodać należy że są to pastele suche z pułki artystycznej a nawet premium, nie zawierają bowiem żadnych wypełniaczy ani utwardzaczy, mają tez doskonalą światłoodporność). Dzięki ich formie krążków i gamie narzędzi wykonanych ze specjalnej gąbki, aplikujemy kolor w taki sam sposób jak farbę za pomocą pędzla. Dzięki temu powstało wiele artystycznych technik łączonych polegających na użyciu wielu technik przy tworzeniu jednego obrazu np. farb akrylowych lub akwarelowych i pasteli suchych albo markerów lub tuszy. Pastele suche znalazły także zastosowanie w technikach kreatywnych i hobbystycznych jak decoupage oraz scrap booking do tworzenia efektów przetarć i cieniowania.
Ciekawym zastosowaniem o którym należy wspomnieć trochę szczerzej jest zastosowanie pasteli suchych w modelarstwie i produkcji makiet. Jeśli używamy pasteli w sztyfcie będziemy je musieli najpierw pokruszyć na idealnie miałki proszek, jeśli zastosujemy pastele PanPastl ten etap możemy pominąć. Wystarczy nabrać pastele na jedno z narzędzi i nanieść ją na obszar który chcemy pokryć kolorem. W przypadku pokruszonego sztyftu, pył nanosimy za pomocą twardszego pędzla. Pastele suche możemy nanosić na powierzchnie różnego rodzaju, może to być plastik, drewno, metal, tektura itp. Ważnym etapem jest utrwalenie pasteli na powierzchni modelu lub makiety i tu stosujemy klasycznie fiksatywę lub stosujemy rozpuszczalniki typu white spirit lub terpentynę.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

Wilanowskie Zmysły Sztuki, podsumowanie ostatnich spotkań.

Grudzień 15, 2014

Spotkania z cyklu Zmysły Sztuki odbywające się w Pałacu w Wilanowie są już bardzo dobrze znane naszym czytelnikom. Jako ze ostatnio nie zawsze udało nam się na bieżąco informować o ich tematyce, gościach i zagadnieniach postanowiliśmy przygotować w 2 kolejnych postach małe podsumowanie 4 ostatnich spotkań i jednocześnie, już dziś zaprosić na kolejne planowane na początek nowego roku.

26 spotkanie z cyklu „Zmysły Sztuki” odbyło się 5 czerwca, w stałym miejscy – Oficynie Kuchennej przy Pałacu Wilanowskim. Gośćmi spotkania byli: artysta malarz Józef Krzysztof Oraczewski, oraz muzyk Maciej Zieliński . Podczas spotkania mieliśmy okazję zobaczyć atrakcyjną prezentacje multimedialną prac Krzysztofa Oraczewskiego oraz wysłuchać komentarza artysty. Na żywo mogliśmy także w całej okazałości zobaczyć 5 obrazów w formacie typowym dla artysty :) oraz 4 mniejszych (choć bynajmniej nie małych). Zachęcam do zajrzenia na stronę www.oraczewski.pl, gdzie prezentowane są zarówno obrazy, jak i instalacje, wybrane z ogromnego dorobku twórcy. Polecam zwrócić szczególną uwagę na największe indywidualne prezentacje artystyczne, bo niewątpliwie potwierdzają one rozmach tak charakterystyczny dla Krzysztofa.

W inną przestrzeń przeniosła nas muzyka Macieja Zielińskiego. To właśnie on wspomniał, że ograniczenia są bardzo ważne w kreatywności. Takie stwierdzenie przywodzi mi na myśl dawne kabarety, twórców, którzy w czasie cenzury potrafili odpowiednie dać rzeczy słowo. Jakiż inteligentny był to humor, jaki błyskotliwy. Teraz, kiedy nie ma żadnych ograniczeń, kiedy nie trzeba szukać słów, kabaret – przynajmniej mnie – nie śmieszy, nie pobudza do refleksji, a wręcz przeciwnie – zawstydza. Jest siermiężny i wprost. W tym przypadku można pokusić się o stwierdzenie, że wolność zabija kreatywność. Maciej, który jest kompozytorem wszechstronnym, poruszającym się od muzyki poważnej, filmowej i teatralnej, przez piosenki, aż do muzyki do produkcji telewizyjnych i reklam, także działa z rozmachem. I co ciekawe, jego zdaniem, wbrew powszechnemu wyobrażeniu, łatwiej jest napisać muzykę na orkiestrę, niż na jeden instrument, np. flet.

Tak oto mieliśmy ucztę dla oczu, uszu, a także dla ducha, bo nie zabrakło emocji i wzruszeń, oraz oczywiście i dla ciała. Nasi goście przygotowali artystyczne ciastko, jedyne w swoim rodzaju – „Skrzydlate Legato”. Smak tym razem bardzo zaskoczył, bo czekoladowa słodko-gorzkość, czyli część czarna, była przełamana słonością części białej. Nie zabrakło także przedniego tokaju o wspaniałym bukiecie… Wszystkie zmysły zostały pobudzone.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

27 spotkanie z cyklu „Zmysły Sztuki” miało miejsce 11 września.  Kto nie był, niech żałuje. Wprawdzie nie było wolnych miejsc, bo goście dopisali, wypełniając Oficynę Kuchenną pozytywną atmosferą wyczekiwania na doznania artystyczne. Cieszy mnie, że wokół „Zmysłów Sztuki” zbudowała się pewna społeczność, grupa osób, które wpisały to wydarzenie w swój kalendarz, które przyprowadzają swoich przyjaciół, znajomych, rodzinę, które z niecierpliwością czekają na kolejne spotkanie.
Wchodzących do Oficyny Kuchennej witały obrazy Jacka Maślankiewicza, znakomitego artysty malarza, na których twórca w hipnotyzujący sposób gra światłem. A skoro o grze mowa, to spotkanie rozpoczęło się od „Kompozycji Pałacowej”, którą przygotował i wykonał Krzysztof Ścierański – najlepszy polski gitarzysta basowy, muzyk sesyjny, kompozytor. Gitara jest jakby częścią Krzysztofa. Kiedy tylko ma ją w rękach, to palce same wędrują po strunach. Co ciekawe, Krzysztof posiada wiele gitar, niepowtarzalnych, różnokolorowych – żeby było bardziej plastycznie. Poznaliśmy gitarę błękitną, „piasek pustyni”, niebieską, burgundową, białą… Z każdą, którą zabrał na „Zmysły Sztuki” związana jest jakaś historia, każda brzmi inaczej, każda ma inne funkcjonalności. Kolor każdej z nich jest także inspiracją. Jak to powiedział Krzysztof, gitary są jak kobiety… A co Krzysztof odpowiedział na pytanie dlaczego jego gitary mają tylko cztery struny? „Bo są cztery struny świata” :)
Można by powiedzieć o naszych gościach, że czasem zajmują się tym samym tylko na odwrót. Jeden przekłada dźwięki na barwy, drugi barwy na dźwięki.  Jacek interesująco porównał oczekiwania jakie są stawiane przed czy to artystą malarzem, czy muzykiem. Ile jest hitów na płycie? Ile jest najlepszych obrazów na wystawie? Żądamy, by artysta tworzył cały zestaw hitów, a przecież to nie jest możliwe. Pokazujemy także te dzieła, podczas których nie zawsze doświadczamy ekstazy.
Jak różnie postrzegamy, czy interpretujemy malarstwo. Urzekająca była dyskusja Jacka Maślankiewicza i Krzysztofa Ścierańskiego nad tym, co dla kogo przedstawia dany obraz. Bo najpiękniejsze jest to, że każdy ma prawo interpretować dzieło sztuki jak chce. Twórca ma swoją koncepcję, ale to wcale nie znaczy, że jest to jedyny sposób rozumienia, odczuwania czy postrzegania danej pracy. Dla Krzysztofa to, co Jacek prezentuje w Oficynie Kuchennej, to „dramatyczne obrazy”. Dla Jacka są pełne światła i ducha, są sygnałem cyklu „Świętych Obrazów”.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Serdeczne podziękowania dla sympatyków i wspierających „Zmysły Sztuki”, a szczególnie Arkadiuszowi Bachanowi z firmy Per Aarsleff Polska, Tadeuszowi Sawickiemu z firmy Savel (sklep plastyczny maluje.p), będącej wyłącznym dystrybutorem Winsor & Newton, Jarkowi Uścińskiemu, zarządzającemu Oficyną Kuchenną, Jerzemu Sztylerowi z Winiarni Lippóczy Pince, Stanisławowi Kozyrze z firmy Bodoni oraz Pawłowi Jaskanisowi, dyrektorowi Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.

Wszystkie bieżące informacje na temat „Zmysów Sztuki” możecie śledzić na oficjalnym blogu www.zmyslysztuki.blogspot.com


Papier akwarelowy od podstaw.

Październik 20, 2014

Wydawać by się mogło że papier to po prostu papier i nie ma powodów do głębszych przemyśleń. Wymienić można ogromna ilość rodzajów papieru, od zwykłego kruchego makulaturowego czy gazetowego, poprzez gładkie offsety aż do szlachetnych papierów czerpanych czy wspomnianych w tytule – papierów akwarelowych. Te ostatnie dzielone są ze względu na rozmaite cechy, z których każda decyduje on innych właściwościach wpływających na  komfort pracy, trwałość obrazu, ekspozycje koloru… i wiele innych. Podstawową rzeczą na która powinnyśmy zwracać uwagę jest rodzaj materiału z którego arkusze są wykonywane. I tak możemy znaleźć np. papier akwarelowy celulozowy lub szlachetny, najbardziej ceniony papier akwarelowy bawełniany.

Papier celulozowy to podstawowy rodzaj papieru akwarelowego i charakteryzuje się dość zwartą i sztywną strukturą. Pozwala na precyzyjne rozprowadzanie farby i dobrze znosi poprawki i wymywanie. Zazwyczaj posiada charakterystyczną, regularną fakturę podobną do naturalnego papiery czerpanego. Niestety jego słaba stroną jest tendencja do odkształcania przy mocniejszym namoczeniu, mniej efektowna ekspozycja koloru oraz mniejsza odporność na starzenie się. Należy koniecznie zwracać uwagę na to czy jest to papier odkwaszony i bezdrzewny. Wówczas nie będziemy musieli przejmować się tym że papier z czasem zacznie żółknąć. To papier o bardzo dobrych właściwościach i świetnie sprawdzi się zarówno pod pędzlem amatora jak i wprawionego  akwarelisty.

Papiery bawełniane za to są papierami niemalże idealnymi, ocenianymi przez akwarelistów na całym świecie od wieków. Wytwarzane z naturalnego, oczyszczonego włókna bawełnianego charakteryzują  się mięsista strukturą, bardzo dobrą  możliwością kontroli rozpływalności farby,  piękna ekspozycją koloru i trwałością. Ich struktura i faktura zależy od sposobu tłoczenia arkuszy. I tak wyróżnić możemy 3 rodzaje bawełnianych papierów akwarelowych:

SAUN_CPTłoczony na zimno (Cold Pressed  „CP”) – jest bardzo mięsisty, miękki i delikatny, idealny do malowania plamą. Nadaje się zarówno do technik na mokro jak i na sucho. Dobrze znosi wymywanie lecz jego delikatna włóknista powierzchnia nie pozwoli nam na mocniejsze maskowanie czy też retusze i korekty.  Posiada średnią, naturalnie ziarnista fakturę. Jego uniwersalność pozwala na zastosowanie go w malarstwie zarówno pejzażowym jaki portretowym i martwej naturze.

SAUN_HPTłoczony na gorąco (Hot Pressed „HP”) – bardzo gładki papier nie posiadający wyczuwalnej faktury. Jest mocno sprasowany i spójny. Idealny do malarstwa detalicznego, pozwala na bardzo precyzyjną kontrolę na d farba bez ryzyka swobodnego rozlewania się plany farby. Dobrze znosi korekty, wymywanie i maskowanie. Bardzo dobrze spisuje się w malarstwie portretowym.

SAUN_RGHSzorstki (Rought „RGH”) to papier o bardzo wyraźnej, grudkowatej, nieregularnej fakturze. Jest trudniejszy do przewidzenia i dla nie wprawionego akwarelisty może być medium stosunkowo trudnym. Ładnie znosi wymywanie, natomiast mocniejsze korekty czy maskowanie może naruszać jego strukturę. Jego zastosowanie można określić jako uniwersalne choć najpraktyczniej sprawdza się w malarstwie akwarelowych pejzaży.

Ostatnią cechą na którą musimy zwracać uwagę jest gramatura papieru, a potocznie mówiąc jego grubość. Im wyższa gramatura tym papier będzie sztywniejszy i tym mocniej można go namoczyć. Idąc tym tropem kupując papier akwarelowy o gramaturze 190 gram otrzymamy dość wiotki, delikatny papier, który w znacznym stopniu będzie się odkształcał pod wpływem większej ilości wody (oczywiście nie jest to problem, papier ten jak każdy inny można naciągnąć i okleić) a kupując papier 425  lub nawet 640 gram będziemy mieć sztywny, gruby i bardzo cierpliwy podkład o dużej chłonności. Najpopularniejszą gramaturą papiery akwarelowego jest 300g


Biele w malarstwie olejnym – charakterystyka bieli

Sierpień 26, 2014

Spotlight Flake WhiteDziś chcieli byśmy rzucić trochę światła na to jakie biele występują w malarstwie olejnym, jakie są ich cechy, różnice między nimi i dlaczego biel bieli nie równa. Oczywiście jak w przypadku większości zagadnień w malarstwie wybór jest kwestią bardzo indywidualną. Niektórzy używają wyłącznie najpopularniejszej bieli tytanowej… inni w zależności od tematyki, warunków, pogody i pewnie jeszcze wielu innych czynników za każdym razem sięgają po inną tubę. Na szczęście jest w czym wybierać. Po względem delikatnych niuansów kolorystycznych w naturze różnych bieli występuje (uwaga….) aż 27.

My jednak chcemy bardziej skoncentrować się na właściwościach które warunkuje skład farby czyli pigmenty, media, oleje, żywice, wypełniacze.

Idąc tym tropem…

1. Biel Tytanowa (Titanium White)
Silnie kryjąca, nie polecana do mieszania z kolorami pół kryjącymi i transparentnymi.

– silnie kryjąca, neutralna biel nie żółknąca
– średni czas schnięcia – około 5 dni
skład: dwutlenek tytanu, tlenek cynku, olej szafranowy

2. Biel Cynkowa (Zinc White)
Transparentna, polecana to laserunków i transparentnych wykończeń.

– transparentna o chłodnej barwie
– polecana do zimnych kolorów
– nie żółknąca
– mało elastyczna
– średni czas schnięcia – około 5 dni
skład: tlenek cynku, olej  lniany

3. Biel Ołowiowa (Flake White No.1)
Elastyczna, trwała, o krótszym czasie schnięcia.

– ciepła biel, do ciepłych kolorów, nie żółknąca
– spójna, elastyczna, trwała
– średni czas schnięcia – około 2 dni
skład: węglan ołowiu, tlenek cynku(bardzo mała ilość, olej  szafranowy

4. Biel Cynkowo-Tytanowa (Flake White hue)
Imitacja bieli ołowiowej. Właściwości bardzo zbliżone

– ciepła biel, do ciepłych kolorów
– nie żółknąca
– średni czas schnięcia – około 2 dni
skład: dwutlenek tytanu, tlenek cynku, olej  szafranowy

5. Biel Ołowiowa (Cremnitz White)
Biel najbliższa tradycyjnym recepturom sprzed wieków. Gęsta o ciągnącej konsystencji.

– nie żółknąca
– średni czas schnięcia – około 2 dni
skład: węglan ołowiu, olej  szafranowy

6. Biel Transparentna (Transparent White)
Lekka, naturalna biel do tworzenia przejść tonalnych i laserunków oraz spójnych mieszanek bez efektu rozbielenia/dodania kredy

– nie żółknąca
– neutralna biel
– średni czas schnięcia – około 5 dni
skład: dwutlenek tytanu, tlenek cynku, olej  szafranowy

7. Biel do mieszania (Soft mixing white)
Naturalna biel o miękkie konsystencji. Do tworzenia delikatnych przejść tonalnych oraz efektów odbicia światła

– nie żółknąca
– neutralna biel
– miękka, nie klejąca konsystencja
– średni czas schnięcia – 5 dzień
skład: dwutlenek tytanu, tlenek tytanu, olej szafranowy

8.Biel do mieszania (Mixing white)
Do laserunków oraz tworzenia jaśniejszych barw bez efektu kredowego rozbielenia. Szybkoschnąca!

– nie żółknąca
– neutralna biel
– średni czas schnięcia – 1 dzień
skład: dwutlenek tytanu, żywica alkidowa

9. Biel Podkładowa (Foundation White)
Biel podkładowa na bazie ołowiu. Gęsta, używana do tworzenia warstwy podkładowej z fakturą oraz malarstwa strukturalnego.

– tradycyjna ciepła biel
– może stanowić warstwę gruntu
– średni czas schnięcia – 2 dzień
skład: węglan ołowiu, tlenek cynku, olej lniany

10. Biel Podkładowa (Underpainting White)
Biel podkładowa, szybkoschnąca, o gęstej konsystencji.

– kryjąca, po wyschnięciu tworzy powierzchnie o dobrej przyczepności
– odporna na żółknięcie i pękanie
– średni czas schnięcia – 2 dzień
skład: węglan ołowiu, tlenek cynku, olej lniany

Biel Opalizująca (Iridescent White)
Biel o perłowym połysku

– pozwala stworzyć wyjątkowo wyraziste efekty odbicia światła
– nadaje perłowy połysk
– najciekawszy efekt w połączeniu z kolorami transparentnymi
skład: pigment perłowy – mika


No dobrze, tyle wystarczy. Część z wymienionych wyżej bieli może być wyjątkowo trudna do zdobycia lub wręcz nieosiągalna. Winy należy szukać po stronie chemicznej, a konkretniej w związkach ołowiu który jak wszyscy doskonale wiemy jest trujący i generalnie szkodliwy dla zdrowia.

Przy najbliższej okazji przyjrzyjcie się dokładnie bielom które stosujecie… może odkryjecie zupełnie nowy wymiar ich zastosowania?


Przygotowanie płótna do malowania – gruntowanie.

Styczeń 16, 2013

Coś o czym jeszcze nie pisaliśmy, czyli jak przygotować płótno jeśli nie dysponujemy gotowym podobraziem. Podobrazie składa się z:

–  ramy, a konkretniej z blejtramu który składamy z pojedynczych krosien.
–  płótna lnianego, bawełnianego lub każdego innego chłonnego i nie elastycznego które będzie miało zadowalająca nas strukturę (splot).

krosna-malarskie-50-cm_115Krosna są to listwy dostępne w bardzo wielu wymiarach, odpowiednio cięte pod skosem. Są bardzo łatwe w montażu, nie wymaga to żadnych narzędzi ani specjalnych umiejętności.
UWAGA! Jeśli decydujemy się na długie krosna musimy pamiętać by kupić również poprzeczki – 2 listwy o długościach odpowiadających długościom krosien. Mocujemy je krzyżowo między bokami podobrazia. Dzięki temu nasze podobrazie nie będzie się krzywić i wichrować.

Kwestia płótna i jego przygotowania to temat który wymaga znacznie bardziej szczegółowego opisu.

plotno-lniane-l-511-linen-canvas-615-heavy-l-511-cena-za-1-mb_0_bNajlepszym i najbardziej cenionym płótnem jest LEN, dostępny w różnych gramaturach. Charakteryzuje się wysoką trwałością, chłonnością, przyczepnością i strukturą, nie naciąga się pod „ciężarem” farby. Niestety jest też dość drogi, dlatego bardziej powszechnym i popularnym rozwiązaniem jest płótno bawełniane.

 

 

plotno-bawelniane-l-521-cotton-duck-cotton-duck-l-521-cena-za-1-mb_0_bBawełna nieco mniej odporna na uszkodzenia i bardziej ulega obciążeniu farby, a co za tym idzie zdarza się że naciąga się nieco w czasie malowania. Nie jest to jednak duży problem, każdy zestaw krosien jest wyposażony w kliny służące do niewielkiego rozbicia blejtramu dzięki czemu płótno łatwo wraca bo do prawidłowego napięcia. Docinając tkaninę na wymiar blejtramy należy pamiętać żeby zostawić margines na zawinięcie płótna na krosach.

 

Do zamocowania płótna możemy użyć niewielkich gwoździków lub takera (szybciej i łatwiej). Obijanie zaczynamy od środka jednego z krosien i obserwując splot przybijamy drugi koniec materiału na środku listwy  równoległej. To samo robimy na 2 pozostałych listwach. Następnie kolejno od środka , w odległościach 1-2cm przybijamy kolejne fragment naciąganego symetrycznie materiału. Tym sposobem będziemy mieć pewność że naciąg tkaniny będzie równomierny.

Medium - Gesso_LRNastępnym krokiem jest gruntowanie które zaczynamy od pokrycia płótna roztworem żelatyny lub kleju kostnego z obu stron. Dzięki temu uszczelnimy strukturę płótna, zmniejszymy efekt wchłaniania się farby oraz nadamy mu odrobinę sztywności i sprężystości. Kiedy nasze prawie gotowe już podobrazie wyschnie przystępujemy do ostatniego etapu, a mianowicie gruntowania końcowego.  Do tego potrzebne nam będzie GESSO czyli grunt malarski, najczęściej akrylowy, choć dostępne są również klasyczne grunty na bazie olejnej. Gesso nakładamy dwukrotnie, najlepiej krzyżując warstwy (pierwsza nakładana w pionie, druga w poziomie). Gdy grunt jest mokry może nam się wydawać że materiał mocno się mu poddał. Zachowajmy spokój, gdy wszystko wyschnie nasze płótno będzie znów napięte.

Grunt wysycha dość szybko i po wyschnięciu stanowi warstwę o dobrej przyczepności dla farb akrylowych, olejnych czy plakatowych. Gesso można dowolnie podbarwiać lub zaopatrzyć się np. w gotowe gesso koloru czarnego

Ciekawostką jest grunt bezbarwny firny Winsor&Newton, który pozwala nam na zachowanie naturalnego koloru płótna stanowiącego ciekawe tło do naszego przyszłego dzieła.


Techniki malarskie wg Michaela Hardinga cz I.

Luty 19, 2010

Michael Harding. Techniki malarskie cz I.

Uniwersalność farb olejnych

Farby olejnej nie wynaleziono z dnia na dzień. Przeciwnie – ewoluowała ona od XV wieku po dzień dzisiejszy. Początkowo malarze wiedzieli, że aby moc uzyskać bardziej płynną pracę używanej przez nich tempery dobrze jest dodać do niej nieco oleju orzechowego.  Stopniowo malarze włoscy jak  Antonello da Messina i flamandcy jak Jan Van Eyck zaczęli chętnie stosować ten dodatek ponieważ pozwalał im na stosowanie większej skali tonalnej i uzyskanie intensywniejszych barw.  W kolejnym stuleciu używano już częściej oleju lnianego zastępując nim uzyskiwane z jajek spoiwo.

Wczesna sława farb olejnych wśród artystów związana jest z jej  uniwersalnością zastosowań do wielu technik. Od XV wiecznego impasto Tycjana aż po delikatne przezroczyste plamy Goi. Farba olejna okazała się także trwałym materiałem, w którym dobra praca znajduje trwały efekt. Jeśli tylko zachowa się podstawowe zasady pracy otworzą się przed artystą szerokie możliwości bez niebezpieczeństwa poważnych błędów. Te zasady nie są zresztą bardzo ścisłe możemy znależć w przeszłości przykłady, kiedy artyści je naruszali a ich prace możemy do dziś podziwiać w dobrym stanie. Jeśli jednak zignorujemy je wszystkie grozi nam, że włąściwości fizyczne i chemiczne farb ulegną znacznym zmianom powodując zniszczenie choćby i świetnie namalowanego obrazu.

1. Wybór powierzchni do pomalowania.

Mówiąc o powierzchni mam na myśli dowolny materiał, na który nakładamy farbę olejną oraz grunt. Może to być kamień, metal, szkło czy papier – wszystkie te materiały używano z powodzeniem pod warunkiem odpowiedniego przygotowania.  Oczywiście od dawna najbardziej rozpowszechnione były drewno oraz płótno.  Już 500 lat temu używano jako podkładu niezbyt trwałego drewna topolowego (we Włoszech) oraz ciężkiej lecz długowiecznej dębiny (północna Europa). Wraz z rozkwitem epoki renesansu pojawiało się zapotrzebowanie na coraz większe prace, które często trafiały do coraz odleglejszych zakątków kontynentu. Drewno jako podkład stawało się coraz bardziej kłopotliwe i drogie.

Malowanie na tkaninie było od dawna wykorzystywane przy produkowaniu odzieży. Z czasem zaczęto coraz powszechniej stosować lniane płótno jako podkład malarski szczególnie w Wenecji a później w całej południowej Europie. Dopiero od XIX wieku bawełna jako tańsza i wytrzymalsza zaczęła wypierać len.XX wiek przyniósł rosnący niedobór a co za tym idzie wzrost cen sezonowanego, twardego drewna, który spowodował upowszechnienie wszelkiego rodzaju zamienników w postaci płyt pilśniowych.

Podkład malarski powinien spełniać następujące wymagania:

1. chłonność – powinna chłonąć niewielkie ilości  spoiwa

2.  porowatość – powierzchnia powinna mieć nierówności, które stanowią oparcie dla wyschniętego spoiwa

3.  stabilność – nie powinna podlegać większym ruchom po nałożeniu i wyschnięciu farby.

Metal, szkło oraz większość materiału kamiennego nie chłonie farb wcale. Z kolei drewno oraz podobrazia mają zarówno dobrą porowatość jak i wysoką chłonność, którą trzeba obniżać odpowiednimi zabiegami. Jeśli jednak są źle dobrane lub wykonane przez co zbyt mocno ściągają się lub marszczą warstwy farby rónież pomarszczą się lub spękają.

Przy wyborze podkładu dobrze jest kierować się jakością powierzchni na jakiej chcemy malować.  Zwykle w sprzedaży dostępne są niegruntowane płótno lniane w wielu rozmiarach i gatunkach. Innej powierzchni potrzebujemy do pełnego detali malarstwa portretowego a innej do techniki impasto w pracach o dużym formacie. Jeśli istnieje niebezpieczeństwo rozchwiania delikatnego podobrazia warto rozważyć malowanie na drewnie jednak ograniczeniem może być rozmiar dostępnych podkładów drewnianych lub z MDF.  Alternatywą jest sklejenie podkładu z kilku mniejszych kawałków drewna z wykorzystaniem wspierającej ramy umieszczonej z tyłu.

W następnej części zajmiemy się gruntowaniem powierzchni do pomalowania.