Rosnące czynsze za pracownie malarskie

Sztaluga Winsor & Newton

Sztaluga Winsor & Newton

Dzisiejsze wydanie Gazety Stołecznej przynosi informację o  trudnej sytuacji na rynku najmu lokali, w jakiej znaleźli się działający w stolicy artyści plastycy. Odpowiedzialny za komunalne nieruchomości śródmiejski Zakład Gospodarowania Nieruchomościami zaczął – mimo ustawy o ochronie praw lokatorów z 2001 traktować pracownie plastyków jako komercyjne lokale użytkowe. Domaga się płacenia kilkukrotnie wyższej stawki czynszu.

W artykule czytamy o tym, co spotkało Roberta Maciejuka, cenionego malarza, laureata nagrody im. Jana Cybisa.

Zapuszczony stryszek, który wyremontowałem. Opłata za wynajem odpowiadała czynszowi za mieszkanie – opowiada. Nagle, po 20 latach, administracja przysłała mu pismo, że jest to lokal użytkowy i musi płacić stosowną, czyli cztery razy większą niż dotychczas stawkę.

– To szczególny zawód. Artyści sami muszą opłacić swoje miejsce pracy, jak gdyby drugie mieszkanie, a przecież nie prowadzą działalności komercyjnej. Ustawa powstała, by ich dodatkowo nie obciążać – mówi Maciejuk. Wystarczyłoby więc np. zmienić status lokalu przy Rozbrat na mieszkalny.

Niestety artysta spotyka się z urzędniczą bezmyślnością nastawioną na zysk z nieruchomości. Rzecznik ZGN – tak, takie to już czasy, że nawet administracja ma swojego rzecznika, który występuje w charakterze piorunochornu i odciąga społeczne neizadowolenie z działań swojego szefa – odpowiada, że pomieszczenie nie spełnia wymogów, np. wysokość nie przekracza 2,20 metrów. Podwyższenie czynszu wynikało z „zasady racjonalnej gospodarki” i nie miało na celu przejęcia pracowni.  Jak się okazuje, ZGN „zaprosił do renegocjacji warunków najmu lokali użytkowych”, wszystkich najemców ze Śródmieścia, także tych wynajmujących pracownie plastyczne. Będą musieli płacić 12 zł za m kw. plus VAT.

Plastycy już tam nie mają szans – stwierdza Maciejuk. – Kończysz studia i nie masz szans na normalną pracownię. Za parę lat już nikt w Polsce nie będzie się w malarstwo bawił.

Całość można przeczytać na stonach Gazety Stołecznej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: