Biele w malarstwie olejnym – charakterystyka bieli

Sierpień 26, 2014

Spotlight Flake WhiteDziś chcieli byśmy rzucić trochę światła na to jakie biele występują w malarstwie olejnym, jakie są ich cechy, różnice między nimi i dlaczego biel bieli nie równa. Oczywiście jak w przypadku większości zagadnień w malarstwie wybór jest kwestią bardzo indywidualną. Niektórzy używają wyłącznie najpopularniejszej bieli tytanowej… inni w zależności od tematyki, warunków, pogody i pewnie jeszcze wielu innych czynników za każdym razem sięgają po inną tubę. Na szczęście jest w czym wybierać. Po względem delikatnych niuansów kolorystycznych w naturze różnych bieli występuje (uwaga….) aż 27.

My jednak chcemy bardziej skoncentrować się na właściwościach które warunkuje skład farby czyli pigmenty, media, oleje, żywice, wypełniacze.

Idąc tym tropem…

1. Biel Tytanowa (Titanium White)
Silnie kryjąca, nie polecana do mieszania z kolorami pół kryjącymi i transparentnymi.

- silnie kryjąca, neutralna biel nie żółknąca
– średni czas schnięcia – około 5 dni
skład: dwutlenek tytanu, tlenek cynku, olej szafranowy

2. Biel Cynkowa (Zinc White)
Transparentna, polecana to laserunków i transparentnych wykończeń.

- transparentna o chłodnej barwie
– polecana do zimnych kolorów
– nie żółknąca
– mało elastyczna
– średni czas schnięcia – około 5 dni
skład: tlenek cynku, olej  lniany

3. Biel Ołowiowa (Flake White No.1)
Elastyczna, trwała, o krótszym czasie schnięcia.

- ciepła biel, do ciepłych kolorów, nie żółknąca
– spójna, elastyczna, trwała
– średni czas schnięcia – około 2 dni
skład: węglan ołowiu, tlenek cynku(bardzo mała ilość, olej  szafranowy

4. Biel Cynkowo-Tytanowa (Flake White hue)
Imitacja bieli ołowiowej. Właściwości bardzo zbliżone

- ciepła biel, do ciepłych kolorów
– nie żółknąca
– średni czas schnięcia – około 2 dni
skład: dwutlenek tytanu, tlenek cynku, olej  szafranowy

5. Biel Ołowiowa (Cremnitz White)
Biel najbliższa tradycyjnym recepturom sprzed wieków. Gęsta o ciągnącej konsystencji.

- nie żółknąca
– średni czas schnięcia – około 2 dni
skład: węglan ołowiu, olej  szafranowy

6. Biel Transparentna (Transparent White)
Lekka, naturalna biel do tworzenia przejść tonalnych i laserunków oraz spójnych mieszanek bez efektu rozbielenia/dodania kredy

- nie żółknąca
– neutralna biel
– średni czas schnięcia – około 5 dni
skład: dwutlenek tytanu, tlenek cynku, olej  szafranowy

7. Biel do mieszania (Soft mixing white)
Naturalna biel o miękkie konsystencji. Do tworzenia delikatnych przejść tonalnych oraz efektów odbicia światła

- nie żółknąca
– neutralna biel
– miękka, nie klejąca konsystencja
– średni czas schnięcia – 5 dzień
skład: dwutlenek tytanu, tlenek tytanu, olej szafranowy

8.Biel do mieszania (Mixing white)
Do laserunków oraz tworzenia jaśniejszych barw bez efektu kredowego rozbielenia. Szybkoschnąca!

- nie żółknąca
– neutralna biel
– średni czas schnięcia – 1 dzień
skład: dwutlenek tytanu, żywica alkidowa

9. Biel Podkładowa (Foundation White)
Biel podkładowa na bazie ołowiu. Gęsta, używana do tworzenia warstwy podkładowej z fakturą oraz malarstwa strukturalnego.

- tradycyjna ciepła biel
– może stanowić warstwę gruntu
– średni czas schnięcia – 2 dzień
skład: węglan ołowiu, tlenek cynku, olej lniany

10. Biel Podkładowa (Underpainting White)
Biel podkładowa, szybkoschnąca, o gęstej konsystencji.

- kryjąca, po wyschnięciu tworzy powierzchnie o dobrej przyczepności
– odporna na żółknięcie i pękanie
– średni czas schnięcia – 2 dzień
skład: węglan ołowiu, tlenek cynku, olej lniany

Biel Opalizująca (Iridescent White)
Biel o perłowym połysku

- pozwala stworzyć wyjątkowo wyraziste efekty odbicia światła
– nadaje perłowy połysk
– najciekawszy efekt w połączeniu z kolorami transparentnymi
skład: pigment perłowy – mika


No dobrze, tyle wystarczy. Część z wymienionych wyżej bieli może być wyjątkowo trudna do zdobycia lub wręcz nieosiągalna. Winy należy szukać po stronie chemicznej, a konkretniej w związkach ołowiu który jak wszyscy doskonale wiemy jest trujący i generalnie szkodliwy dla zdrowia.

Przy najbliższej okazji przyjrzyjcie się dokładnie bielom które stosujecie… może odkryjecie zupełnie nowy wymiar ich zastosowania?


Kalendarze Leuchtturm1917 – klasyczne, eleganckie, idealne

Sierpień 7, 2014

Mamy sierpień 2014 roku, czas biegnie nieubłaganie. Wydaje się jakby dopiero co minął wieczór sylwestrowy. Prawda jest taka że do nowego roku zostało już mniej czasu niż upłynęło od poprzedniego. Jest to idealny moment aby pomyśleć o kalendarzu na rok 2015, nie chodzi jednak o byle jaki kalendarz. Jeśli jest to nasze narzędzie pracy i często korzystamy z kalendarza nie ma sensu oszczędzać na jego jakości… w połowie roku ciężko będzie znaleźć nowy ;). Przez wiele lat w temacie ekskluzywnych notesów i kalendarzy prym wiodła marka Moleskine, od kilku lat na rynku króluje jednak jej niemiecki odpowiednik – firma Leuchtturm 1917. Ta sama wysoka jakość, elegancki wygląd i jeszcze większa dbałość o szczegółu.  Kalendarze L1917 dostępne są w 4 formatach i 4 wersjach na 12 miesięcy: codzienny, planer tygodniowy, tygodniowy klasyczny, tygodniowy z notesem.  Dostępne są też w  wersji akademickiej – tygodniowej na 18 miesięcy, liczone od września 2014 do końca marca 2016r. Z koku na rok przybywa też opcji kolorystycznych. Aktualnie nie ma możliwości żeby nie udało się dobrać koloru okładki do indywidualnego gustu klienta, dosłownie każdy znajdzie coś dla siebie. Okładki powlekane są skóropodobnym materiałem w kolorach z palety intensywnych czystych kolorów, odcieni pastelowych lub kolorów ziemi. Piękne, eleganckie i trwałe.
Jak rzadko hasło przewodnie producenta „Details make all the difference” w 100% potwierdza się w praktyce. Kalendarze L1917 na rok 2015 to świetny pomysł na prezent dla pracowników, bliskich i znajomych. Każdemu przecież przyda się kalendarz, choćby na prywatne plany, rozpisanie treningów, diety, zajęć pozalekcyjnych… opcji prawdopodobnie jest tyle samo ile ludzi na ziemi :)

Zachęcamy serdecznie do sprawdzenia zarówno notesów jak i kalendarzy firmy Leuchtturm, ciężko później wrócić do zwykłego notesiku z marketowej półki.

This slideshow requires JavaScript.


Farby olejne Charbonnel – niezastąpione do grafiki warsztatowej.

Czerwiec 11, 2014

farby do grafiki warsztatowejFirma Charbonnel zajmuje się produkcja farb i tuszy litograficznych od 1862 roku. Niemalże od razu stał się faworytem i jedynym słusznym medium do pracy wielkich artystów: od Renoir, Degas, Lautreca, Picassa, po wielkich mistrzów jak Rauschenberg, Hockney, Diebenkorn oraz Thiebaud.

Farby te pozwalają na uzyskanie niesamowitych efektów. Zawiłe detale oraz subtelne szczegóły nabierają życia. Ich głównymi zaletami jest skład bazujący na pigmentach o niskiej kwasowości i bardzo dobra odporność na działanie światła.

Ich skład nie jest skomplikowany ale stanowią jedynie najlepszej klasy komponenty. Farby graficzne Charbonnel to klasyczne olejne farby drukarskie zawierające jedynie najwyższej klasy olej oraz precyzyjnie wyselekcjonowane, drobno mielone pigmenty. Na co koniecznie należy zwrócić uwagę, w przypadku tych farb pigment stanowi aż 95% ich składy. W tej sytuacji w kwestii wydajności wystarczy powiedzieć – jest bardzo duża. Ich konsystencja jest zwięzła i dość lepka dzięki czemu odbitki zawsze wychodzą wyraźne, czytelne i bogate w szczegóły. Możecie być pewni że grafiki wykonane farbami Charbonnel będą cieszyły oko przez bardzo wiele lat.

Dostępne są w palecie 44 czystych kolorów ( w tym złoty i srebrny), 4 bieli oraz 9 czerni.

This slideshow requires JavaScript.


Kaligrafia i kreślarstwo w nowej odsłonie

Maj 7, 2014

callKaligrafia to piękna i elegancka technika, podobnie jak rysunek tworzony tuszem za pomocą klasycznego ostrego piórka. Aktualny wybór tuszy, ich kolorów i rodzajów jest na prawdę obiecujący. Coraz mniejsza ilość ograniczeń przed osobami miłujących się w technikach piórka, stalówki i tuszu.
Nie ma możliwości żeby komputerowo zastąpić piękne, odręcznie stawiane litery zdobione konkretnym stylem. Całe szczęście sztuka ta nie zanika, wręcz przeciwnie – przeżywa aktualnie swój renesans.

Mamy do przedstawienia kilka nowych, wartych uwagi produktów. Do tej pory albo ich nie było wcale, albo cena była delikatnie mówiąc mało konkurencyjna w stosunku do reszty asortymentu w sklepach plastycznych i kreślarskich.

Pióra i stalówki William Mitchell i Joseph Gillott, bo o tych dwóch markach mowa, to miły kompromis jakości i ceny. Oferta obejmuje zarówno kaligrafię jak i rysunek i kreślarstwo. Stalówki kaligraficzne dostępne są na sztuki, w wersji prawo i leworęcznej (co ważne i nie zbyt często spotykane) w kilku stykach: Round, Redis, Kursywa (Italic), Poster, Scroll oraz Copperplate. Dla rysujących oraz zajmujących się kreślarstwem dedykowana jest kolekcja stalówek Joseph Gillott, obejmująca kilkanaście ostrych stalówek, gwarantujących precyzyjne prowadzenie kreski.

Jeśli jeszcze nie wiemy czego dokładnie nam potrzeba, warto pomyśleć nad zakupem skomponowanego już, gotowego kompletu. W zależności od stylu i przeznaczenia zawierają odpowiednią obsadkę oraz zestaw kilku stalówek. Tu ciekawostka dla rysujących, lubujących się w stylu Manga – dla Was skomponowano specjalny zestaw ;).

Kolekcję piór uzupełniają tucze, atramenty oraz gwasze kaligraficzne. Ostatnie z wymienionych pozycji to zupełna nowość i trzeba przyznać że jest to całkiem ciekawy produkt. Ciężko porównać gwasz kaligraficzny z innymi produktami dedykowanymi do pacy piórkiem. Można powiedzieć że to forma pośrednia między gwaszem a tuszem – jest płynny ale nie tak rzadki jak tusz, dobrze nasycony i pół kryjący. Przy nakładaniu pędzlem zostają dość wyraźne smugi, natomiast kropla rozprowadzana przy pomocy stalówki dzięki lekko ciągnącej konsystencji  pozwala na bardzo precyzyjną i przyjemna aplikację. Naprawdę warto spróbować, powiększając tym samym spektrum dotychczasowych możliwości.

I chyba już ostatnia rzecz o której chcemy wspomnieć, skierowana dla wszystkich którzy do tej pory nie spróbowali swoich sił we wspominanych technikach a lubią, podziwiają i wzdychają. Dostępne są 2 nowe poradniki/podręczniki do kaligrafii. W bardzo przyjemny sposób pokazują jak rozpocząć swoja przygodę z liternictwem. Krok po kroku prezentują poszczególne style, kierunek prowadzenia pióra i rzeczy na które należy zwracać uwagę.

This slideshow requires JavaScript.


Farba tablicowa – Dekoracja w praktycznym stylu!

Kwiecień 23, 2014

Kolorowe farby bablicoweLubimy nowości, a zwłaszcza nowości które są ciekawe i praktyczne. Wszyscy pamiętamy ciemnozielone i czarne tablice w szkolnych salach… godzinami wlepialiśmy wzrok w bure plansze. Jakiś czas temu nasza uwagę zwrócił produkt pod nazwą farba tablicowa. Nazwa niby jednoznaczna… skojarzenia też. Otóż nic bardziej mylnego, okazuje się że aktualnie farba tablicowa to farba dekoracyjna o matowej, nieco szorstkiej powierzchni, którą możemy zabarwić na jeden z niepoliczyliona kolorów i zastosować na dowolna powierzchnię. Rewelacja! Od razu w głowie pojawia się multum zastosowań. Kuchnia, pracowania, biuro, pokój dziecięcy, meble, drobne elementy… taką farbą można na prawdę odmienić każde wnętrze nadając mu indywidualny charakter.

Maluch lubi pisać po ścianach? Właśnie pozbyliście się problemu… malujecie ściany atrakcyjnym kolorem i „mały Picasso” może swobodnie puścić wodze fantazji. Zapominacie co planowaliście zrobić lub kupić. Drzwiczki szafki kuchennej albo lodówki to świetne miejsce na takie właśnie notatki. Maźnięcie farbą tablicową na kubku umożliwi Wam zostawienie miłej wiadomości dla bliskiej osoby :)

Pomysły można mnożyć bez końca, pozostawimy Wam jednak wolne pole do wyobraźni i szaleństwa. Podpowiemy jedynie gdzie takowy produkt nabyć. Polecamy farby tablicowe amerykańskiej marki Benjamin Moore. Firma zajmuje się produkcją profesjonalnych powłok malarskich  do zastosowań wszelkich. Produkty te charakteryzują się naprawdę wysoka jakością i trwałością. Jednocześnie są ekologiczne i bezpieczne dla zdrowia. Znajdziecie je w sklepie plastycznym maluje.pl w zakładce farby architektoniczne w dziale Benjamin Moore.


Wykwintne papiery akwarelowe St Cuthberts Mill.

Marzec 27, 2014

papier akwarelowy 100% bawełnyOgraniczony wybór papierów akwarelowych dobrej jakości, dostępnych na polskim rynku to zmora każdego miłośnika malarstwa akwarelowego. Na szczęście ta luka ostatnio nieco się wypełniła. Ku uciesze wielu z nas na nasz rodzimy rynek wkroczyły papiery Saunders Waterford w arkuszach oraz Bockingford w arkuszach i blokach.  Obie serie pochodzą spod światowej sławy szyldu St Cuthberts Mill.

Ta angielska manufaktura zajmuje się produkcją wysokiej klasy papierów akwarelowych od ponad 200 lat. Proces produkcyjny i tradycja zostały zachowane do dziś. Papiery wytwarzane są na tradycyjnych maszynach cylindrycznych (na świecie jest ich tylko kilka sztuk!) ze 100% bawełnianego włókna. Aby zwiększyć ich trwałość i odporność na uszkodzenia mechaniczne każdy arkusz konserwowany jest przy użyciu węglanu wapnia oraz naturalnej żelatyny. Gwarantuje to niezwykle dużą żywotność papieru i prawidłową ekspozycje pigmentów użytych do pracy farb. Spełniają nawet najsurowsze wymogi pod kątem archiwizowania i przechowywania materiałów.


Te wyjątkowe papiery akwarelowe dostępne są w kilku gramaturach w wersji tłoczonej na zimno i na gorąco oraz o szorstkiej powierzchni. Ciekawym urozmaiceniem jest gama papierów w pastelowych odcieniach. Format arkuszy jest klasyczny, czyli 560x760mm. Wyjątek stanowią arkusze papieru Saunders Waterford tłoczonego na gorąco w gramaturze 356g/m2 którego arkusz mierzy 660x1016mm.

Każdy pasjonat i miłośnik akwareli powinien wypróbować produkty St Cuthberts Mill. Pozwalają one odkryć inny wymiar malarstwa akwarelowego, technik plakatowych, gwaszu czy tuszu.

Papiery są już dostępne w internetowej oraz stacjonarnej ofercie sklepu plastycznego maluje.pl


25 spotkanie z cyklu „Zmysły Sztuki” w Wilanowie

Luty 25, 2014

Zaproszenie25ZSDyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie Paweł Jaskanis zaprasza na 13 marca (czwartek) 2014r., na godz. 19:00, do Oficyny Kuchennej, na terenie Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, ul. St. K. Potockiego 10/16.

Na pierwszym w tym roku, a jednocześnie 25. jubileuszowym spotkaniu z cyklu „Zmysły Sztuki”, w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie gościć będziemy Roberta Stpiczyńskiego – konserwatora dzieł sztuki, rekonstruktora, artystę malarza oraz prof. dr hab. Jerzego Miziołka, dyrektora Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego, kierownika Zakładu Tradycji Antyku w Sztukach Wizualnych w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego i wykładowcę w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej (SWPS), który prowadzi m.in. interdyscyplinarne badania nad kulturą artystyczną od późnego antyku po współczesność, ze szczególnym uwzględnieniem włoskiego renesansu i sztuki XVIII wieku.

Wszelkich dodatkowych informacji na temat spotkań udziela twórca, moderator i kurator projektu Andrzej S. Grabowski, email: agrabowski@muzeum-wilanow.pl


Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.